Sprzedaż ET miała przynieść Elektrimowi pieniądze na spłatę zadłużenia wynikającego z emisji obligacji. Kłopoty ze spłatą doprowadziły warszawski konglomerat na skraj bankructwa, zanim nie wsparł go BRE Bank, który stał się akcjonariuszem firmy.
"Wyłączność wygasa i nie zostanie już przedłużona. Po prostu po trzech miesiącach negocjacji nie udało się uzyskać porozumienia. Jeśli konsorcjum powróci z nową ofertą, rozważymy ją. Rozważymy też inne propozycje, także Centaurusa, o ile się pojawią" - powiedział Reuterowi Radziwiłł.
Centaurus był jednym z obligatariuszy Elektrimu. Nie złożył wprawdzie formalnej oferty na ET, ale wyraźnie zasygnalizował, że jest zainteresowany kupnem tych aktywów Elektrimu. ET posiada udziały w Polskiej Telefonii Cyfrowej.
Radziwiłł powiedział, że Elektrim rozejrzy się za innymi chętnymi na ET.
"Będziemy rozmawiać z Vivendi i Deutsche Telekom o tym, by kupujący aktywa telekomunikacyjne miał jedynie ryzyka biznesowe, a nie również ryzyka prawne" - powiedział prezes Elektrimu.