Reklama

Amnestia ministra Kołodki

Niepłacenie podatków to przestępstwo i - zgodnie z nauką Kościoła - grzech. Kościół odpuszcza grzechy, o ile z żalem i mocnym postanowieniem poprawy nastąpi ich wyznanie, a potem stosowne zadośćuczynienie poprzez pokutę. Fiskus nie wymaga ani żalu, ani postanowienia poprawy, a pokutę chce nałożyć łagodną. Jest jednak nie tyle miłosierny, co bezradny. Nie jest to dobra zachęta dla tych, co wystrzegają się brudnej kasy.

Publikacja: 29.08.2002 09:54

Są dwie grupy podatników - uczciwi i nieuczciwi. Dla pierwszych propozycje resortu finansów, dotyczące abolicji podatkowej, są bez znaczenia. Oni mają, od lat, inny kłopot na głowie - system podatkowy jest u nas niejasny, nieprecyzyjny i nieprzewidywalny. Wciąż zmieniają się reguły gry i przybywa obciążeń.

Ci, co ukrywali dochody przed urzędami skarbowymi, mają powody do radości. 7,5% podatku abolicyjnego od nieujawnionych wcześniej dochodów to naprawdę niedużo. Niewielka cena uwolnienia się od strachu. Słyszałem o lekarzu, który miał dobrą opinię wśród pacjentów i odpowiedzialne stanowisko. Uzbierał sporo dowodów wdzięczności. W przeciwieństwie do wielu kolegów, którzy wybudowali okazałe domy i mają się czym pochwalić na parkingu, zachował skromny, bardzo skromny, tryb życia. Z wrodzonej ostrożności. Podobno boi się pytań. Jedyne, na co sobie pozwala, to podróże. Chce po cichu i przyjemnie wydać oszczędności. Może teraz zmieni zdanie i pozwoli zarobić nie tylko biurom podróży. 7,5% to niewiele więcej niż dochód z rocznej lokaty bankowej. Po zalegalizowaniu majątku nieuczciwy podatnik będzie więc mógł stosunkowo szybko odzyskać utraconą cząstkę swoich dóbr.

Rozmiary szarej strefy wszyscy specjaliści oceniają jako gigantyczne. Nikt przecież nie lubi się dzielić z fiskusem. Z pazernym i często bezmyślnym, tym bardziej. Nic więc dziwnego, że resort finansów liczy na imponujące wpływy z abolicyjnego podatku.

Czyli wszyscy powinni być zadowoleni? No, niezupełnie. Fiskus nakłada niewielką pokutę na tych, którzy zgrzeszyli przeciwko niemu. Dlaczego jednak nie nagradza tych, którzy brzydzą się brudnymi pieniędzmi? Byłbym więc za amnestią Kołodki, gdyby wzbogacony w ten sposób fiskus dał odetchnąć uczciwym podatnikom. Po prostu proszę o odrobinę sprawiedliwości. Ministerstwo Finansów zakłada, że opodatkowanie tylko 1% dochodów szarej strefy z lat 1996-2001 przyniosłoby budżetowi 350-400 mln zł. Wpływy z podatku Belki w pierwszych miesiącach jego funkcjonowania pozwalają szacować, że w skali roku przyniesie on niewiele więcej. Może więc w nagrodę najlepszy z ministrów uwolniłby nas od tego obciążenia?

No i jeszcze jedna sprawa: czytam w gazecie o zabitym gangsterze i dowiaduję się, że miał ogromny, nawet jak na tę specjalną klasę społeczną, majątek. Podobnie jak wielu jego kolegów. Na każdym kroku widać zastępy "sportowo ubranych" w eleganckich limuzynach, a pałacowe rezydencje wielu znanych z kronik kryminalnych osób przykuwają uwagę. Abolicja ich nie dotyczy. Tylko co z tego? Jakoś nie słyszałem, by - zgodnie z obowiązującymi przepisami - fiskus zabrał 75% majątku bandycie, bo ten nie potrafił wykazać źródła jego pochodzenia. Kiedyś zostałem poproszony przez urząd skarbowy o przedstawienie biletów miesięcznych na dojazd do pracy, których cena, zgodnie z prawem, stanowi koszt uzyskania dochodu. Pilnowałem ich jak skarbu i nie miałem trudności, by zaspokoić ciekawość urzędników. Sprawa - w podobnych urzędy wzywają mnóstwo podatników - dotyczyła kilkuset złotych. Nie słyszałem jednak, by tłumaczyli się przed fiskusem ci, którzy są bohaterami sensacyjnych nowel, od lat ciągnących się w mediach.

Reklama
Reklama

Rozumiem wyrozumiałość fiskusa, który myśli o powiększaniu dochodów zadłużonego ponad miarę budżetu. Jaka szkoda jednak, że nigdy nie pomyśli on o tych, za pieniądze których żyje. I jaka szkoda, że nie proponuje przy okazji nic, by przełamać własną bezradność wobec tych, co zawodowo gromadzą brudną kasę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama