Niemiecki Münich Re, największy na świecie koncern reasekuracyjny, zanotował w drugim kwartale br. stratę w wysokości 378 mln USD. Zmuszony było on do dokonania odpisów w wysokości aż 1,5 mld USD w związku z nieudanymi inwestycjami w akcje. Podobnie uczynił ustępujący mu nieznacznie pod względem rozmiarów szwajcarski Swiss Re, którego zysk netto obniżył się aż o 90%, do 118 mln franków (79 mln USD). Giełdowa bessa zmusiła go do utworzenia rezerw na kwotę 613 mln USD.
- Rezultaty największych reasekuratorów są bardzo rozczarowujące. Odpisy były znacznie wyższe niż się spodziewaliśmy. Najbardziej niepokoi mnie to, że Swiss Re nie opublikował żadnej nowej prognozy wyników na cały bieżący rok, a poprzednią na pewno będzie musiał zrewidować - powiedział Bloombergowi Sandro Monti ze szwajcarskiego funduszu BSI SA, który jest właścicielem m.in. akcji Swiss Re.
Na korektę prognozy zdecydował się natomiast Münich Re. Wcześniejsze przewidywania niemieckiego reasekuratora zakładały, że w 2002 r. wypracuje on, bez uwzględnienia pozycji nadzwyczajnych, zysk w wysokości 1,7 mld euro. Podczas wczorajszej konferencji prasowej Joerg Schneider, członek zarządu firmy, przyznał, że zysk będzie niższy, ale nie podał nawet przybliżonych liczb. - Wiele zależeć będzie od koniunktury na giełdach i ogółem na światowych rynkach finansowych. Nie wiadomo też, ile kosztować nas będą powodzie w Europie - stwierdził. Wstępne szacunki Münich Re zakładają, że rekompensaty dla firm ubezpieczeniowych, wypłacających odszkodowania w związku z powodziami w Austrii, Czechach i wschodnich Niemczech, nie przekroczą 500 mln USD. Największy niemiecki ubezpieczyciel - Allianz, klient Münich Re, poinformował wczoraj, że spodziewa się strat z tego tytułu w wysokości ok. 550 mln USD. Z kolei Swiss Re szacuje swoje straty związane z letnimi kataklizmami w Europie na ok. 250 mln franków (167 mln USD).
Publikacja słabych wyników finansowych pobudziła wczoraj gwałtowną, najsilniejszą od 11 września ub.r., przecenę walorów Swiss Re. W połowie sesji w Zurychu notowania spółki spadały aż o 14%. W tym samym czasie kurs akcji Münich Re na giełdzie frankfurckiej był niższy o 3,5% od środowego zamknięcia.