Ubiegły rok był wyjątkowo kiepski dla europejskich producentów telefonów komórkowych. Rynek osiągnął duże nasycenie, a klienci nie mieli wystarczająco silnych bodźców do wymiany telefonów. Zdaniem Declana Logerana, analityka Yankee Group, za słabą sprzedaż aparatów nie można obwiniać jedynie opóźnienia we wdrażaniu najnowszych technologii i protokołów transmisji np. WAP, GPRS czy W-CDMA. Jego zdaniem, przyczyny spowolnienia mają przede wszystkim charakter zewnętrzny i nie są bezpośrednio związane z działalnością operatorów i producentów komórek. - W drugiej połowie 2002 roku i w roku przyszłym branża powinna zwrócić szczególną uwagę na rozwój takich funkcji w aparatach, które spełnią role katalizatora dla nowego rodzaju usług - mówi Logeran. Szczególnie istotne będzie pojawienie się nowych modeli telefonów w średnim segmencie cenowym, wyposażonych w funkcje MMS, kolorowe wyświetlacze i cyfrowe aparaty fotograficzne. Dzięki temu w przyszłym roku rozpowszechni się przesyłanie multimedialnych wiadomości oraz cyfrowych obrazów. Kolejnym etapem rozwoju rynku będzie poprawianie jakości wyświetlaczy, tak że już niebawem przenośne telefony pozwolą na osiągnięcie komfortu pracy porównywalnego z przenośnymi urządzeniami typu PDA.