Według oficjalnych danych, liczba osób pozbawionych pracy we Francji wzrosła w lipcu o 18 tys., do 2,43 mln, podczas gdy ekonomiści oczekiwali, że zwiększy się ona o 10 tys. Stopa bezrobocia pozostała na niezmienionym poziomie 9%. Obliczeń dokonano, stosując metodę Międzynarodowej Organizacji Pracy.

Od maja ub.r. bezrobocie we Francji rosło przez cały czas z miesięczną przerwą, a dalsze pogorszenie sytuacji na rynku pracy wiąże się z pesymistycznymi prognozami miejscowych firm. Ze względu na spadek zamówień nastroje przedsiębiorców były w lipcu najgorsze od marca. Wśród spółek, które zmniejszyły personel, jest producent sprzętu telekomunikacyjnego Alcatel oraz dostawca części do samochodów Valeo.

Francja nie jest pod tym względem wyjątkiem. W Niemczech, które są jej najważniejszym partnerem handlowym, bezrobocie osiągnęło w lipcu 9,9%, tj. najwyższy poziom od trzech lat. W strefie euro bez pracy pozostawało w czerwcu 8,4% czynnej zawodowo ludności, a w USA 5,9%.

Najbliższe miesiące nie przyniosą zapewne istotnych zmian. Rząd premiera Jeana-Pierre`a Raffarin przewiduje bowiem, że tegoroczne tempo wzrostu w gospodarce francuskiej wyniesie tylko 1,5% i będzie najniższe od sześciu lat.