Bank nie podał nowego szacunku zysku netto na ten rok, ponieważ nie jest w stanie przewidzieć wszystkich czynników wpływających na tegoroczne wyniki.
"Tak jak napisaliśmy w raporcie kwartalnym, skorygowaliśmy pierwotną prognozę, ale ze względu na wolatylność rynku nie zdecydowaliśmy się na ogłoszenie nowej, mimo straty po pierwszym półroczu będziemy robić wszystko, aby wynik był dodatni" - powiedział Wojciech Kostrzewa.
Prezes nie chciał ani potwierdzić ani zaprzeczyć szacunkom analityków dotyczących możliwych niezrealizowanych strat, rzędu 130 milionów złotych, jakie BRE może w tym roku ponieść na posiadanych przez siebie ponad 20 procentach akcji Elektrimu.
"My mamy rezerwy utworzone na tę część, która była wyceniona według stanu na koniec czerwca. Nie potwierdzę i nie zaprzeczę (że poziom strat może wynieść około 130 milionów złotych), ale z tego już ponad połowa została uwzględniona w raportach" - stwierdził.
Elektrim po raz drugi w ciągu ostatnich 10 miesięcy stanął w obliczu zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości, ponieważ zrezygnował z podpisania wynegocjowanej już wcześniej umowy o restrukturyzacji niespłaconych obligacji o wartości 440 milionów euro.