NFI Jupiter przed kilkoma miesiącami oficjalnie potwierdził zmianę strategii inwestycyjnej. Przyznał, iż zamierza kontynuować zakupy własnych akcji i bierze pod uwagę ogłoszenie wezwania w II półroczu br. Od tej pory systematycznie kupuje papiery na rynku. Ostatnio komunikaty w tej sprawie przekazuje niemal codziennie, a jego przedstawiciele zapewniają, że inwestycje realizowane są tak, aby w żaden sposób nie wpływały na notowania . - Gdyby nie zlecenia ze strony Jupitera, po prostu obroty byłyby niższe, ale kurs byłby identyczny - zapewnia jeden z przedstawicieli NFI. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, fundusz wciąż nie wyklucza wezwania. Nie jest jednak pewne, czy - jeśli NFI się na nie zdecyduje - uda się dotrzymać zakładanego wcześniej terminu.
W sumie Jupiter zgromadził już ponad 4,18 mln własnych akcji, reprezentujących 6,96% kapitału i głosów na WZA. Przejęcie większego pakietu, przy stosunkowo niskiej w ostatnich miesiącach płynności walorów na giełdzie, byłoby możliwe w wezwaniu. Gdyby chodziło o co najmniej 19-20% walorów, fundusz musiałby mieć na to zgodę KPWiG. Wprawdzie operacja dotyczyłaby własnych akcji NFI i to na dodatek niemych (nie dają one emitentowi prawa głosu na WZA), ale Komisja uważa, że w takim przypadku również przekroczenie progu 25% może się odbyć tylko za jej zgodą. Na razie Jupiter o taką zgodę nie wystąpił. Nie to jest jednak kluczową sprawą, która powstrzymuje go przed ogłoszeniem operacji.
Z naszych informacji wynika, że znaczenie ma przede wszystkim wielkość zasobów gotówkowych. W przypadku Jupitera są one stosunkowo skromne w porównaniu z innymi NFI. Na koniec drugiego kwartału fundusz miał w swoim portfelu tylko 0,55 mln zł środków pieniężnych, ponadto 4,7 mln zł ulokował w notowanych papierach dłużnych i 7,7 mln zł w nienotowanych. Te środki, biorąc pod uwagę obecne notowania NFI, pozwoliłyby mu na skup 3-3,5 mln papierów, czyli zaledwie około 5% kapitału. A na tak mały pakiet żaden z NFI nie ogłaszał wezwania.
Jupiter jest wprawdzie rekordzistą wśród funduszy, jeśli chodzi o wartość akcji spółek notowanych (a więc teoretycznie łatwych do upłynnienia), które znajdują się w jego portfelu, ale są to głównie firmy, w których jego zaangażowanie jest znaczące. W takim zaś przypadku zamknięcie pozycji wymaga długotrwałych negocjacji z potencjalnymi inwestorami strategicznymi.
Jupiter dotychczas wolne środki przeznaczał na inwestycje w przedsiębiorstwa spoza Programu Powszechnej Prywatyzacji (jego aktywa sięgają 350 mln zł). Ogłoszona przed kilkoma miesiącami nowa strategia zakłada bardzo ostrożną realizację nowych projektów i szybsze spieniężanie majątku. Na razie jednak zaowocowała wstrzymaniem nowych inwestycji. Jeśli chodzi o redukcję portfela, to ostatnia zrealizowana przez Jupitera na początku czerwca br. transakcja dotyczyła sprzedaży Andrychowskich Zakładów Przemysłu Bawełnianego Andropol. NFI uzyskał jednak tylko 2,6 mln zł.