Do obaw o stan gospodarki dochodzi jeszcze lęk graczy przed konfliktem z Irakiem, który, biorąc pod uwagę coraz ostrzejszą retorykę USA, wydaje się wysoce prawdopodobny.
Po zamknięciu sesji lider na rynku mikroprocesorów - Intel - podał, że jego wyniki kwartalne mogą znaleźć się nieco poniżej środkowego przedziału wcześniejszych prognoz.
Kurs Intela wzrósł w obrocie pozasesyjnym, gdyż inwestorzy spodziewali się znacznie gorszych wieści, po tym jak kilka banków inwestycyjnych obniżyło swoje prognozy dla koncernu.
Coraz bardziej napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie wywiera negatywny wpływ na rynek. Biały Dom podał, że według prezydenta Busha istnieją wystarczające dowody usprawiedliwiające usunięcie Saddama Husseina. Szef Ligi Arabskiej, Amr Moussa powiedział natomiast, że atak na Irak byłby "otwarciem drzwi do piekła" na Bliskim Wschodzie.
Nerwowość graczy wzmaga także zbliżająca się rocznica wydarzeń z 11 września, a także wczorajszy wybuch samochodu-pułapki w Kabulu i próba zamachu na życie afgańskiego prezydenta.