"Nie będziemy się bawić w konkursy, w wybieranie, czy lepszy Arcelor, czy US Steel, czy LNM, czy np. Thyssen Krupp. (...). Kto przyjdzie i da więcej, ten wchodzi w polskie huty" - dodał Szarawarski. Jego zdaniem taki tryb wejścia inwestora znacznie przyspieszy prywatyzację PHS. Jak powiedział Szarawarski, inwestorowi zaoferowane będzie m.in. ponad 635 mln zł wierzytelności hut wobec PKP. "Za ile kolej sprzeda i ile inwestor będzie chciał zapłacić, to jest jego sprawa; to transakcja handlowa, na którą zgodnie z polskim prawem nie mamy wpływu, wydajemy tylko zgodę na sprzedaż tych wierzytelności" - tłumaczył wiceminister. Jego zdaniem będzie to dobry interes zarówno dla inwestora, ponieważ nabyte przez niego z dyskontem wierzytelności przełożą się na ilość obejmowanych w przyszłości akcji, jak i dla PKP, ponieważ koleje odzyskają część pieniędzy w gotówce. Według wcześniejszych informacji oferta sprzedaży inwestorowi wierzytelności hut objęłaby łącznie około 1,7 mld zł. Potem wierzytelności byłyby zamienione na akcje PHS w stosunku 2:1. Dzięki temu przyszły inwestor strategiczny zostać ma akcjonariuszem holdingu. Jak powiedział Szarawarski, ten pierwszy etap prywatyzacji, czyli sprzedaż wierzytelności, nastąpić ma jak najszybciej; jeszcze w tym roku. Następnym etapem ma być dokapitalizowanie PHS przez inwestora poprzez zastrzyk gotówki. "Dziś biznesplan PHS się nie zamyka. Trzeba stworzyć inwestorowi szanse dokapitalizowania PHS, aby mógł objąć pakiet kontrolny, ale wnosząc żywą gotówkę" - powiedział Szarawarski. Według niego są podmioty chętne na taką formę wejścia do PHS. Dodał, że wkrótce liczba chętnych do udziału w prywatyzacji holdingu wzrośnie, prawdopodobnie do pięciu. Nie podał jednak szczegółów. Dotąd wśród potencjalnych inwestorów wymieniało się koncerny: Arcelor, US Steel, LNM oraz - być może - Thyssen Krupp. Jak powiedział Szarawarski, w trzecim etapie prywatyzacji nastąpić ma sprzedaż inwestorowi akcji PHS należących do Skarbu Państwa. Obecnie kapitał akcyjny holdingu wynosi 900 mln zł. Ale po dwóch pierwszych etapach prywatyzacji ma to być około 3-3,5 mld zł. Wartość księgowa majątku PHS wynieść ma około 8 mld zł, co oznacza - jak powiedział Szarawarski - że akcje będę miały pokrycie w majątku w stosunku 3:1. W opinii wiceministra od tego, jaką koncepcję funkcjonowania PHS wniesie inwestor strategiczny, zależeć będzie dalsze rozszerzanie koncernu, np. o segment produkujący stale jakościowe (huty Baildon, Stalowa Wola), zbrojeniowe (Ostrowiec, Zawiercie), czy rury (Walcownia Rur Jedność). Zdaniem Szarawarskiego segmenty te wymagają konsolidacji, choć niekoniecznie w ramach PHS. Szarawarski poinformował, że do końca miesiąca powinny zakończyć się rozmowy z Komisją Europejską na temat hutnictwa, prowadzone w ramach negocjacji akcesyjnych w obszarze dotyczącym polityki konkurencji. Za najważniejszy problem w negocjacjach wiceminister uznał wielkość pomocy publicznej dla hut w powiązaniu z ich zdolnościami produkcyjnymi. UE postuluje bowiem ograniczenie potencjału polskich hut oraz kwestionuje zdolność części z nich do przetrwania w warunkach konkurencji. "Huty Małapanew i Ostrowiec nie są ostatnimi, które ogłosiły upadłość. Ten rok jest czasem czyszczenia tego wszystkiego, co w polskim hutnictwie jest nieefektywne i nie ma szans na przetrwanie, czyli osiągnięcie trwałej konkurencyjności. Dość mnożenia długów i życia marzeniami" - powiedział Szarawarski. Aby osiągnąć konkurencyjność, polskie huty muszą produkować więcej wyrobów wysokoprzetworzonych, bardziej rentownych. A do tego potrzebne są inwestycje i modernizacja części przetwórczej hut. Holding PHS, który do końca roku ma stać się jednolitym koncernem, planuje inwestycje rzędu 1,4 mld zł. Jak powiedział prezes PHS Jerzy Podsiadło, w najbliższych tygodniach podpisany zostanie kontrakt dotyczący budowy nowej linii powlekania blach w Hucie Florian. Będzie to projekt komercyjny, finansowany z kredytów, bez gwarancji Skarbu Państwa. Aby rozpocząć modernizację walcowni gorącej w Hucie im. Sendzimira, PHS czeka na zwiększenie rządowych gwarancji z 50 do 60 proc. wartości inwestycji, szacowanej na 800 mln zł. Według Podsiadły sprawa jest na dobrej drodze. Budowa trwać ma 30 miesięcy. Finalizują się też przygotowania do modernizacji walcowni walcówki w Hucie Cedler oraz trzeciej linii ciągłego odlewnia stali w Hucie Katowice. Według Podsiadły w sierpniu Huta Katowice SA, największa w holdingu, po raz pierwszy od dawna osiągnęła zysk na sprzedaży wyrobów; prawdopodobnie wynik w granicach zera będzie miała za sierpień również krakowska Huta im. Sendzimira. Świadczy to -zdaniem prezesa - o osiągnięciu pierwszych efektów synergii. Holding PHS SA powstał w połowie tego roku, skupiając huty: Katowice, im. Sendzimira, Florian i Cedler. To blisko 70 proc. zdolności produkcyjnych wszystkich polskich hut. W ubiegłym roku huty tworzące PHS przyniosły łącznie ponad 1 mld zł strat przy przychodach rzędu 7 mld zł. Marek Błoński (PAP)