Według nowej, obniżonej, prognozy, sprzedaż Nokii w trzecim kwartale znajdzie się w przedziale 7,1-7,4 mld euro. Tymczasem opublikowane w lipcu br. ostatnie przewidywania zakładały, że zwiększy się ona o 8% w stosunku do analogicznego okresu 2001 r. i sięgnie 7,8 mld euro. Fińska spółka nie zmieniła natomiast prognoz dotyczących zysku na akcję, który powinien znaleźć się w górnej granicy zakładanego wcześniej przedziału 15-17 centów. W trzecim kwartale ub.r. zysk na jeden walor wyniósł 16 centów.

Zarząd Nokii wskazuje przede wszystkim na silny spadek popytu na wyposażenie sieci telefonii komórkowej ze strony redukujących zadłużenie koncernów telekomunikacyjnych. Już w ubiegłym miesiącu fińska spółka poinformowała, że zwolni 900 pracowników z działu produkującego wyposażenie sieci, ponieważ sprzedaż tej jednostki, która odopowiada za ok. 20% dochodów generowanych przez Nokię, wyraźnie spada. Według prognoz, w tym kwartale zmniejszy się ona o 5%. Fiński koncern poinformował też wczoraj, że w trzecim kwartale będzie zmuszony do utworzenia rezerw w wysokości 300 mln euro, by pokryć ewentualne straty związane z pożyczką udzieloną niemieckiemu operatorowi - MobilCom.

Nokia natomiast ma się dość dobrze, jeśli chodzi o sprzedaż telefonów komórkowych. Jest to podstawowa działalność spółki, dająca jej ok. 80% przychodów. W trzecim kwartale zwiększą się one prawdopodobnie o 4 do 9% - informuje zarząd firmy. Nokia zdobywa coraz większą przewagę w tym segmencie rynku nad największymi światowymi konkurentami. W drugim kwartale br. firma zwiększyła swój udział w rynku telefonów komórkowych w skali globalnej do 35,6%. Znajdujący się na drugim miejscu amerykański koncern Motorola ma ten udział już ponaddwukrotnie niższy.

Zaraz po publikacji wczorajszej korekty prognozy akcje Nokii nieznacznie spadły, o 0,4%. Od początku roku notowania fińskiej firmy spadły o 50%.