Wczoraj na zamknięciu cena dotarła do tego oporu i pomimo znacznych obrotów nie udało się go pokonać. To może sygnalizować kłopoty z dalszymi wzrostami. Z drugiej strony byki zachęcone ostatnimi sukcesami nie odpuszczą tak szybko i spróbują zapewne doprowadzić kurs w okolice majowego minimum przy 12,30 zł. Tutaj mniej więcej wypada też 38,2-proc. zniesienie fali zniżek, rozpoczętej w pierwszej połowie czerwca. Coraz niższe poziomy notowane przez wskaźnik akumulacja-dystrybucja ostrzegają, że na trwalszą zmianę trendu trzeba będzie jeszcze poczekać, a obserwowana poprawa nastrojów jest jedynie odreagowaniem wcześniejszej przeceny. Dlatego kupowanie tych papierów przy obecnych poziomach jest bardzo ryzykowne. O zbliżającym się końcu odreagowania będzie informowało zamknięcie poniżej 11,30 zł, co powinno zakończyć się udanym atakiem na historyczne minimum.