Reklama

Przetarg na G-8 wraca do punktu wyjścia

- Przypuszczam, że zakończenie prywatyzacji zakładów energetycznych z Grupy G-8 w tym roku nie będzie możliwe. Zamierzam zaproponować firmom znajdującym się na krótkiej liście zaktualizowanie ofert. Także resort ponownie oszacuje wartość grupy - zapowiedział w rozmowie z PAP Wiesław Kaczmarek, minister skarbu państwa. Oznacza to, że tegoroczne wpływy budżetu z prywatyzacji będą niższe od planowanych 6,6 mld zł.

Publikacja: 12.09.2002 08:01

Po fiasku rozmów z konsorcjum niemieckiego koncernu E.ON, który nie spełnił wymagań cenowych (nieoficjalnie mówi się, że Niemcy byli skłonni zapłacić poniżej 1,2 mld euro) przedstawiciele resortu nie mieli wyjścia. Powrót do krótkiej listy oznacza, że w stawce kandydatów obok kontrolowanej przez Kulczyk Holding El-Dystrybucji oraz E.ON, czyli podmiotów, które jako ostatnie korzystały z wyłączności negocjacyjnej, ponownie pojawi się belgijski Electrabel, hiszpańska Endesa oraz irlandzkie ESB. MSP nie opracowało jednak jeszcze dalszego harmonogramu prywatyzacji. Nie wiadomo również, jakie będą jej losy, jeżeli potencjalni inwestorzy nie poprawią swoich ofert i czy przetarg może zostać wówczas unieważniony.

Brak konsekwencji

Przedstawiciele firm biorących w nim udział nie chcieli wczoraj oficjalnie komentować zaistniałej sytuacji. Nieoficjalnie zarzucali jednak rządowi niekonsekwencję. - Z jednej strony wprowadza się podatek akcyzowy na energię elektryczną i daje zalecenia Urzędowi Regulacji Energetyki, by praktycznie zamroził stawki zakładów energetycznych, a następnie oczekuje się, że inwestorzy przejdą nad tym do porządku dziennego i nadal będą oferowali bardzo atrakcyjne warunki zakupu. To prawda, że gra toczy się o udziały w rynku i inwestycja ma mieć długoterminowy charakter, ale ostatnie zmiany reguł obowiązujących na rynku tak zwiększyły poziom ryzyka, że w kalkulacjach trzeba je uwzględniać - powiedział nam proszący o anonimowość ekspert związany z branżą.

Według wcześniejszych zapewnień, prywatyzacja największej grupy dystrybutorów energii miała się zakończyć w tym roku i dać pokaźny zastrzyk środków do budżetu. Co gorsza, równie problematyczną kwestią będzie sfinalizowanie sprzedaży warszawskiego zakładu energetycznego STOEN. Wyłączność na negocjacje otrzymał niemiecki RWE Plus, ale, jak pokazują ostatnie doświadczenia, droga do konsensusu nie będzie łatwa.

Trzeba będzie

Reklama
Reklama

zwiększać dług

Pod znakiem zapytania stoi zatem wykonanie tegorocznych planów wpływów z prywatyzacji. Po 7 miesiącach do kasy państwa trafiło z tego tytułu ponad 824 mln zł. To zaledwie 12,5% tego, co zaplanowano w budżecie na cały rok. Przed dwoma tygodniami rząd otwarcie przyznał, że osiągnięcie 6,6 mld zł z prywatyzacji może być niewykonalne i dlatego zwiększy się dług publiczny. Zadłużanie się to główna, obok sprzedaży państwowego majątku, metoda finansowania deficytu budżetowego. Według rządowych szacunków, wartość długu w tym roku może wynieść 369,1 mld zł, czyli ok. 49,8% PKB. Jeśli będzie on większy niż połowa produktu krajowego brutto, trzeba będzie uruchomić pierwsze tzw. procedury ostrożnościowe. Przy konstruowaniu projektu budżetu na następny rok stosunek deficytu do wartości dochodów nie powinien być wyższy.

Rosnącym długiem niepokoi się Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Według Susan Schadler, szefowej misji MFW w Polsce, polski rząd powinien starać się jak najszybciej odwrócić ten trend. - Coraz większy dług publiczny to ryzyko nieosiągnięcia celu, jakim jest zaostrzanie polityki fiskalnej. Powstrzymanie jego dalszego wzrostu jest więc jednym z warunków kolejnych obniżek stóp procentowych - uważa S. Schadler.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama