John Sidgmor był dyrektorem generalnym WorldComu od kwietnia br., kiedy pod presją odszedł Bernard J. Ebbers, założyciel firmy. To kontrola ksiąg przedsiębiorstwa, przeprowadzona już za kadencji Sidgmore'a, ujawniła oszustwa szacowane na ponad 7 mld USD.

Sidgmore, który za kadencji Ebbersa pełnił funkcję wiceprezesa firmy, stanowczo zaprzecza jakoby również i on miał udział w ujawnionych oszustwach. Jednak we wtorek zarząd spółki uznał, że w interesie WorldComu leży, by Sidgmore przestał być dyrektorem generalnym, a na jego miejsce przyszedł ktoś z zewnątrz. Sidgmore będzie pełnił obowiązki aż do czasu znalezienia odpowiedniego kandydata. Następnie powróci na wcześniej zajmowane stanowisko wiceprezesa spółki.

Jak pisze "Wall Street Journal" najbardziej prawdopodobnym następcą Sidgmore'a jest Dan Akerson, prezes oraz obecny dyrektor generalny XO Communications Inc., który wcześniej pracował w MCI oraz Nextel Communication. Telekom XO Communications Inc., ogłosił bankructwo w czerwcu br.

Rada nadzorcza WordComu postanowiła również zbadać, czy jest prawnie możliwe dokonanie zmian w umowie zawartej z Ebbersem, gdy odchodził ze stanowiska dyrektora generalnego. Zgodnie z tym dokumentem, WorldCom ma do końca życia wypłacać Ebbersowi 1,5 mln USD rocznie.

Jak twierdzi "Wall Street Journal", federalni prokuratorzy prowadzący postępowania w sprawie oszustw finansowych dokonywanych przez członków zarządu WorldCom przygotowują się również do oskarżenia Bernarda Ebbersa. Natomiast komisja papierów wartościowych i giełd (SEC) prowadzi dochodzenie w celu zbadania zasadności udzielenia Ebbersowi pożyczki o wartości 408 mln USD przez zadłużony na 41 mld USD WorldCom.