Papiery francuskiej spółki Bouygues, największego na świecie budowniczego dróg, zdrożały wczoraj o 7%, gdyż oddział telefonii komórkowej tej firmy odnotował po raz pierwszy zysk. Wyniósł on w I półroczu 65 mln euro.

Kurs akcji Nokii, największego na świecie producenta telefonów komórkowych, wzrósł o 5,8%. Niemieckie biuro maklerskie Merck Finck podniosło bowiem rekomendację spółki z "poniżej rynku" do neutralnej, a Morgan Stanley zwiększył prognozę jej zysku na ten rok z 0,77, do 0,79 euro na akcję i z 0,76 do 0,82 euro na 2003 r. Papiery drugiego co do wielkości holenderskiego towarzystwa ubezpieczeniowego Aegon staniały o 8% i firma ta zapowiedziała restrukturyzację, która ma zapewnić jej większą elastyczność finansową. Najważniejsze giełdy na naszym kontynencie na dwie minuty przerwały wczoraj notowania, by uczcić w ten sposób pamięć ofiar ubiegłorocznego ataku na Amerykę.

Ostatecznie indeks paryskiej giełdy CAC-40 zyskał wczoraj 2,95%, londyński FT-SE 100 wzrósł o 0,84%, a niemiecki BUX do 18.00 naszego czasu zwyżkował o 3,02%.

Kursy japońskich akcji wzrosły wczoraj już po raz trzeci z rzędu. Indeks Nikkei 225 prawie zyskał 1%, a od początku tygodnia wzrósł o 3%.

Nowojorska giełda rozpoczęła wczoraj sesję z półtoragodzinnym opóźnieniem dla uczczenia rocznicy wydarzeń z 11 września. Oczekiwano patriotycznej zwyżki w USA, a część europejskich analityków spekulowała już nawet, że jeśli w tym roku 11 września nic złego się nie stanie, to giełdy nadal będą rosły. Na szczęście nowej tragedii nie było, ale to chyba za mało, by oczekiwać bezpośredniego przełożenia na widoczny wzrost optymizmu inwestorów. Amerykańskie indeksy rozpoczęły krótszy dzień od niewielkich zwyżek, a do 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 0,12%, S&P 500 wzrósł o 0,34% i jedynie Nasdaq podniósł się nieco śmielej, bo o 1,9%.