Nasz rynek nadal miota się nerwowo, próbując nadążyć za coraz gwałtowniej zmieniającymi się krótkoterminowymi trendami głównych giełd zagranicznych. Najbliższa strefa oporu, wyznaczana przez utworzoną 3 września lukę (WIG20 1099-1118 pkt., Nasdaq Composite 1066-1124 pkt.), zgodnie z oczekiwaniami powstrzymała rodzącą się zwyżkę. Równocześnie jednak analogiczna luka utworzona we wtorek (WIG20 1071-1083 pkt.) ograniczyła zasięg wczorajszej wyprzedaży. W najbardziej krótkoterminowej perspektywie to, która z tych odległych tylko o 3% luk zostanie zamknięta jako pierwsza, rozstrzygnie o tym, które z ekstremów rynku z ostatnich tygodni zostanie przetestowane najpierw (lipcowe minimum na 1042 pkt. czy sierpniowy szczyt na 1162 pkt.).
Fakt, że obecna trwająca już 30 miesięcy bessa osiągnęła wiek zbliżony do czasu trwania dwóch największych w XX wieku załamań na rynkach akcji (34 miesiące bessy w USA w latach 1929-1932 i 32 miesiące w Japonii w latach 1989-1992), każe powoli zastanawiać się nad możliwością jej zakończenia. Również odległy tylko o miesiąc termin teoretycznego minimum niezawodnego przez ostatnich kilkadziesiąt lat cyklu prezydenckiego w USA oraz prawie już kompletna, elegancka 5-falowa struktura widoczna na wykresie Nasdaq Compostite, mogą powodować u niedźwiedzi narastającą ochotę przemiany - na rok, może dwa - w byki. Niestety, każda próba sformułowania pozytywnej prognozy dla akcji ciągle rozbija się o niezgodność dominującego wśród uczestników rynku nastroju, z tym czego można by oczekiwać po końcu najpoważniejszej, przynajmniej od 30 lat, bessy. Wartość płynnych aktywów funduszy akcji w USA spadła w lipcu do poziomu 4,6%. Od początku lat 70. tak niski poziom rezerw gotówki pojawił się tylko kilkakrotnie w szczytach hossy (1973, 1976, 1998 i 2000 r.) i zawsze poprzedzał silne spadki rynku. I odwrotnie, idealnym momentom dla zakupów akcji, takim jak w latach 1974, 1982 czy 1990 r., zawsze towarzyszył pesymizm, prowokujący zarządzających do utrzymywania rezerw gotówki przekraczających 11% aktywów. Z czymś takim z pewnością nie mamy do czynienia ,niestety, w tej chwili.