Po gorączce wywołanej ofertą 20-letnich obligacji przyszedł czas na uspokojenie emocji. W wyniku ostrej konkurencji ministerstwo uzyskało rentowność na poziomie 6,22%, co pozostawia bardzo ograniczone miejsce na dalsze wzrosty. Warto zwrócić uwagę, że niemieckie obligacje o zapadalności w 2024 r., mają rentowność 5% przy podstawowej stopie procentowej na poziomie 3,25%. Na bazie podobnych rozważań część inwestorów doszła do wniosku, że nie powtórzy się historia z kwietnia, kiedy bardzo silna aukcja dwudziestek pociągnęła cały rynek o kilkanaście punktów bazowych w dół. Spowodowało to wyprzedaż na całej krzywej, co może być doskonałą okazją do ponownych zakupów, szczególnie obligacji z sektora 2- i 5-letniego. Ciekawostką mogą być również transakcje wyżej wspomnianą obligacją WS0922 po 6,29%, czyli 7 punktów bazowych powyżej średniej z aukcji. Czyżby wizja nieograniczonych zysków bez ryzyka skusiła również dealerów bankowych?
Wydaje się, że na bazie dobrych danych fundamentalnych w przyszłym tygodniu możemy mieć jeszcze jeden atak na 7%. Szczególnie że w ostatnim czasie można zaobserwować ponowny wzrost zainteresowania ze strony funduszy zagranicznych. Gdyby przełożyło się ono na konkretne inwestycje, można by było się spodziewać ponownego oderwania rynku od fundamentów i zejścia rentowności do nowych minimów około 6,80% do końca roku.
Na zakończenie dnia obligacje 2-letnie (OK0804) kwotowane były na poziomie 7,21%, obligacje 5-letnie (PS0507) - 7,12%, a obligacje 9-letnie (DS1110) 6,79%.