Początek piątkowych sesji przyniósł spadek notowań na Wall Street, pod wpływem obaw przed wybuchem wojny z Irakiem oraz na skutek pogorszenia nastrojów amerykańskich konsumentów. Odzwierciedlający je indeks znalazł się we wrześniu na najniższym poziomie od 10 miesięcy. Inwestorów zaniepokoiły również pesymistyczne prognozy czołowego producenta systemów kontrolnych oraz urządzeń elektronicznych do samolotów Honeywell International, a także wytwórcy sprzętu telekomunikacyjnego Lucent Technologies. W ślad za ich akcjami staniały walory takich spółek, jak General Electric, Boeing, Corning i JDS Uniphase. Na tym tle pozytywnym zjawiskiem był w sierpniu większy niż przewidywano wzrost sprzedaży detalicznej w USA. Dow Jones obniżył się do godz. 18.00 naszego czasu o 0,78%, natomiast Nasdaq zyskał 0,3% dzięki popytowi na akcje Intela i Adobe Systems.

Perspektywa konfliktu zbrojnego między USA a Irakiem, wzrost cen ropy naftowej oraz brak jednolitej tendencji na początku dnia w Nowym Jorku sprzyjały zniżce indeksów europejskich. Inwestorzy odnosili się niechętnie do akcji firm ubezpieczeniowych, zwłaszcza Allianz, a także do walorów dostawców sprzętu telekomunikacyjnego Alcatel i Ericsson - ze względu na złe perspektywy amerykańskiego Lucent Technologies.

Staniały walory giganta medialnego Vivendi Universal, gdyż obawiano się, że nie zdoła on sprzedać dostatecznej ilości aktywów, aby wyraźnie zmniejszyć zadłużenie. Tymczasem brak dokładnego planu refinansowania długu sprawił, że spadły notowania France Telecom. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie niższym o 1,88%, CAC-40 stracił 2,64%, a DAX Xetra spadł do godz. 18.00 o 2,18%.

Do znacznej zniżki notowań doszło na rynkach azjatyckich. Tokijski Nikkei 225 stracił 1,84%, a w Hongkongu Hang Seng spadł o 2,48%.

W Europie Środkowo-Wschodniej negatywnie na notowania wpłynęły doniesienia z giełd zachodnich. W Budapeszcie BUX stracił 0,61%, a praski PX-50 obniżył się o 0,72%. Na parkiecie moskiewskim RTS spadł o 2,14%, głównie wskutek wyprzedaży akcji Gazpromu.