Reklama

Klienci będą mieli więcej praw

Ustawa o kredycie konsumenckim, która wejdzie w życie 19 września, ma zapewnić klientom m.in. możliwość porównania całkowitych kosztów kredytów udzielanych przez banki i pośredników. W praktyce może się okazać, że nie do końca będzie to możliwe.

Publikacja: 17.09.2002 08:45

Najważniejszą nowością, jaka się znalazła w ustawie, jest przepis zobowiązujący wszystkie firmy udzielające kredytu osobom fizycznym do podawania całkowitych kosztów jego spłaty, według jednego, obowiązującego wszystkich wzoru. - Dzięki temu klient będzie mógł porównać sobie koszty tej samej wysokości kredytu, zaciągniętego na ten sam okres, we wszystkich instytucjach, które mu to proponują, i wybrać najlepszą dla siebie ofertę - mówi Elżbieta Anders z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Raty po staremu

Nie będziemy już zalewani ofertami kredytów nieoprocentowanych, jakie często trafiają do naszych skrzynek pocztowych czy lądują w wózku w hipermarkecie. Teraz firma udzielająca pożyczek będzie musiała podać całkowity koszt spłaty, włącznie z opłatami za rozpatrzenie wniosku kredytowego, prowizją za udzielenie kredytu, oprocentowaniem itd. Nie znikną natomiast reklamy zachęcające do kupna towaru na raty, pokazujące ich wysokość. Raty bowiem po 19 września nie zmienią się. Jeżeli natomiast hipermarket zechce na reklamie podać wysokość oprocentowania, musi je obliczyć zgodnie ze wzorem. Poza tym na prośbę klienta zawsze będzie musiał takie wyliczenie przedstawić.

Urzędnicy z UOKiK zapewniają, że przepisów nie da się obejść. - Jeżeli umowa kredytowa nie będzie zawierała wszystkich paragrafów zgodnie z przepisami ustawy, klient będzie mógł nie płacić odsetek od zaciągniętego kredytu. To powinno zmusić wszystkie banki i pośredników do rzetelnego konstruowania umów - mówi E. Anders.

Jednak ustawa nie dotyczy wszystkich kredytów udzielanych osobom fizycznym. Wyjęte spod niej są pożyczki związane z nieruchomościami, czyli np. kredyty hipoteczne czy remontowe. Przepisy ustawy nie dotyczą także zobowiązań na sumę mniejszą niż 500 zł i większą niż 800 tys. zł.

Reklama
Reklama

Są nadal luki

Większość pośredników kredytowych i banków jest już przygotowana do wejścia w życie nowej ustawy. - My, współpracując z kilkoma tysiącami placówek handlowych, już dawno rozesłaliśmy nowe druki umów i załączniki dotyczące odstąpienia od umowy. Teraz ze spokojem czekamy na wejście w życie ustawy i nie przewidujemy jakichś większych problemów z tym związanych - powiedziała nam Iwona Słomska z SKK Kredyt, spółki Kredyt Banku, zajmującej się udzielaniem pożyczek ratalnych.

Do nowych warunków przygotowany jest także Bank Zachodni WBK. - Jesteśmy zadowoleni, że taka ustawa wchodzi w życie. Ułatwi nam pracę, bo jeszcze dziś zdarzają się klienci, którzy nie zdają sobie sprawy, że zaciągając kredyt będą musieli spłacić więcej, niż pożyczają. Teraz we wszystkich bankach będą mieli napisane czarno na białym, ile co kosztuje - mówi Piotr Gajdziński, rzecznik prasowy BZ WBK.

Jednak zdaniem przedstawicieli instytucji finansowych, ustawa zawiera także zapisy kontrowersyjne. Chodzi o to, że niektóre koszty kredytu mogą zostać ukryte. - Przykładem może być opłata za prowadzenie rachunku służącego do spłaty kredytu. Niektóre duże systemy ratalne mogą wykorzystać tę lukę i zaniżyć wartość rzeczywistej stopy oprocentowania - uważa Wiesław Majewski, prezes zarządu SKK Kredyt. Polega to na tym, że bank może wymagać, aby spłaty kredytu dokonywać z rachunku założonego w jego placówce. Opłata za jego prowadzenie może zostać ustalona na wysokim poziomie, przez co wysokość oprocentowania kredytu będzie mogła zostać zmniejszona i będzie prezentować się korzystniej niż u konkurencji.Szykuje się nowelizacja

Tymczasem UOKiK pracuje już nad nowelizacją ustawy o kredycie konsumenckim. Główne zmiany, jakie są projektowane, to wydłużenie okresu, w jakim klient może odstąpić od umowy. - W ustawie, która wchodzi w życie lada dzień, okres ten wynosi 3 dni. My uważamy, że w takiej formie przepis ten będzie martwy i okres ten trzeba wydłużyć do 10 dni - mówi E. Anders. Zdaniem przedstawicielki UOKiK, dzieje się tak, ponieważ podpisując umowę kredytową, np. w sklepie, który pośredniczy w udzielaniu kredytów, umowa trafia do banku, a następnie jego przedstawiciel podpisuje ją i wysyła do klienta najczęściej listem poleconym. Ten dociera do niego nieraz po czterech czy pięciu dniach, a więc wtedy, gdy okres umożliwiający odstąpienie od umowy już minął i klient nie może skorzystać z przysługujących mu praw. - Poza tym w nowelizacji chcielibyśmy zakazać możliwości pobierania prowizji za wcześniejszą spłatę kredytu - mówi E. Anders.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama