Wahania euro dolara wpływały na kurs polskiej waluty już od rana. We wtorek rano kurs euro osłabił się wobec dolara w reakcji na oddalenie się konfliktu na Bliskim Wschodzie. Rano za euro płacono 0,9660 dolara wobec 0,971 dolara w poniedziałek po południu. Sekretarz generalny ONZ Kofi Annan poinformował we wtorek, że Irak zgodził się na powrót inspektorów rozbrojeniowych ONZ do Iraku bez żadnych warunków wstępnych. USA chciało, by Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję domagającą się od Iraku rezygnacji z broni masowego rażenia. W ubiegłym tygodniu jednak prezydent USA powiedział, że Stany Zjednoczone są gotowe same zaatakować Irak. W ciągu dnia nastąpiło stopniowe odrabianie strat przez euro i na koniec dnia osiągnął on kurs 0,97 dolara. "W pewnym momencie kurs euro osiągnął 4,02 zł. Taki poziom odnotowano ostatni raz 5 lipca. Spowodowało to reakcję importerów, którzy zaczęli kupować wspólną walutę" - powiedział Bilbin. Dodał, że na środowym otwarciu kurs złotego może się nieznacznie osłabić, ale w ciągu dnia nastąpi jego dalsze umocnienie. "Sentyment na rynku się poprawił i widać, że złoty jest cenioną walutą" - powiedział Bilbin. Zdaniem Karola Zaluskiego, dealera z ING, złoty w środę będzie się wahał w przedziale 5,15-4,19 zł za dolara. W opinii dealerów nieznaczny wpływ na kurs złotego może mieć środowa publikacja danych o dynamice i cenach produkcji przemysłowej w sierpniu. Po dwóch miesiącach wzrostu produkcji przemysłowej ekonomiści przewidują stabilizację wskaźnika rok do roku w sierpniu i powrót na ścieżkę wzrostu od września ze średnią prognozą wskaźnika produkcji 5,79 proc. (PAP)