Reklama

Pora zacząć zakupy

Niektórzy inwestorzy i analitycy uważają, że nadszedł już czas, by zacząć kupować akcje największych amerykańskich spółek.

Publikacja: 18.09.2002 09:22

Papiery 50 firm o największej kapitalizacji, wchodzących w skład indeksu Standard & Poor's 500, są obecnie tańsze niż indeks pozostałych 450 mniejszych spółek - wynika z danych opublikowanych przez IBES International. W grudniu 1999 r., kiedy kursy ostro szły w górę w kierunku historycznego szczytu, akcje 50 spółek o największej wartości rynkowej były dwa razy droższe niż reszta indeksu.

- Wygląda na to, że duże spółki są teraz bardziej atrakcyjne niż w ostatnich kilku latach. W przeszłości inwestorzy woleli wybierać mniejsze firmy. Obecnie znowu trzeba się kierować wielkością kapitalizacji - powiedział agencji Bloomberga Vincent Farrell, prezes Victory Capital Management, który zarządza 75 mld USD. Farrell uważa, że spółki takie jak General Electric, American International Group i IBM mają bardziej atrakcyjny dla inwestorów wskaźnik ceny do zysku. Wskaźnik C/Z tych trzech firm, znajdujących się w pierwszej dziesiątce S&P 500 pod względem kapitalizacji, jest teraz mniejszy od 20.

Dla 50 największych spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500 wynosi 21, a więc o ok. jedną trzecią mniej niż dla reszty tego indeksu - informuje IBES. W czasie technologicznego boomu z końca lat 90. kursy największych spółek przekraczały 49 razy prognozowane zyski, a 450 mniejszych firm ze S&P 500 tylko 24 razy.

- Jest teraz dobry czas na kierowanie się wielkością kapitalizacji przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych - uważa Rafael Tamargo, dyrektor analiz w Wilmington Trust, który zarządza 14 mld USD w akcjach. Skandale w księgowości wielkich korporacji, spadające zyski i wolny rozwój gospodarczy bardziej zaważyły na kursach większych spółek, gdyż inwestorzy sprzedawali papiery firm mających bardziej skomplikowane bilanse i nie dowierzali prognozom ich zysków.

Indeks S&P 500 stracił w tym roku 24%. Ten sam wskaźnik liczony dla 400 średnich spółek spadł o 14%, a dla 600 małych obniżył się o 15%. Spośród 50 największych firm wchodzących w skład tego indeksu tylko 11 odnotowało wzrost kursu w tym roku, a najbardziej zdrożały akcje Procter & Gamble, Anheuser-Busch i Wells Fargo.

Reklama
Reklama

General Electric, największa na świecie spółka pod względem kapitalizacji rynkowej, straciła 30%. Kurs American International, największego towarzystwa ubezpieczeniowego, spadł o 26%, a IBM - największego producenta komputerów - aż o 40%.

Uważany za jednego z największych pesymistów na Wall Street strateg Merrill Lynch Richard Bernstein przeniósł swoje rekomendacje na 50 największych spółek tworzących indeks S&P 500 z 450 mniejszych. Bernstein uważa, że ta "wspaniała 50." jest teraz najtańsza w stosunku do reszty indeksu od ponad 10 lat. Wciąż jednak zaleca on inwestorom trzymanie w akcjach jedynie połowy aktywów, co jest najniższym wskaźnikiem, jaki dało 13 strategów ankietowanych przez agencję Bloomberga.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama