Inwestorzy zainteresowani zarabianiem na spadkach kursów akcji, już wkrótce będą mogli oglądać czekające oferty. - Musimy jeszcze przeprowadzić serię testów. Myślę, że zakończymy je w tym miesiącu. Obecne założenia przewidują, że w połowie października udostępnimy inwestorom indywidualnym podgląd ofert pożyczek papierów wartościowych - zapowiada Adam Maciejewski, dyrektor działu notowań GPW.
Według wstępnych ustaleń, na stronie znajdą się dane, dotyczące listy papierów, na które są oferty, ich łącznego wolumenu oraz najlepszej ceny. Wszystko to będzie dostępne za darmo. Dzięki temu inwestor, który znajdzie interesującą go ofertę, będzie mógł skontaktować się z biurem maklerskim i poprosić je o zrealizowanie transakcji pożyczki papierów wartościowych.
Do tej pory przygotowana przez giełdę elektroniczna platforma ofert udostępniona była wyłącznie biurom maklerskim. Dzięki temu brokerzy mają możliwość podglądu wszystkich składanych propozycji pożyczek. W ten sposób mogą dla swoich klientów (w jednym miejscu) wyszukiwać interesujące ich zlecenia.
Bez tego udogodnienia proces kojarzenia zleceń był bardzo długi i uciążliwy. Brokerzy musieli bowiem kontaktować się ze wszystkimi konkurentami po kolei i wyszukiwać tą drogą interesujących ofert. Ewentualnie można było liczyć na własnych klientów. Jednak w jednym, nawet dużym, biurze inwestorów zainteresowanych krótką sprzedażą nie było zbyt wielu. Efekt to minimalna liczba zawieranych transakcji i ogólny marazm w tym segmencie rynku.
To, że platforma była potrzebna, widać po pierwszych reakcjach brokerów. Adam Maciejewski, dyrektor działu notowań GPW, mówi, że od razu po jej uruchomieniu pojawiło się kilkadziesiąt ofert. - Zdecydowana większość dotyczyła podaży papierów, ale ostatnio pojawia się także i popyt - informuje.