- Są tylko dwa segmenty branży bankowej, w których UniCredito nie jest mocno reprezentowany. Jednym z nich jest zarządzanie aktywami, a drugim - kredyty konsumpcyjne. Jeśli nadarzy się okazja, aby zwiększyć zaangażowanie w tych branżach, z pewnością z niej skorzystamy - mówi A. Profumo. Jeśli chodzi o zarządzanie aktywami, na koniec czerwca UniCredito zarządzał środkami o wartości 106 mld euro, z czego kwotą 82 mld euro na macierzystym rynku. Za granicą włoski banki obecny jest m.in. w USA, gdzie kupił w maju 2000 r. za 1,2 mld USD bostoński Pioneer Group. Marka ta jest używana przez UniCredito w skali globalnej.
- We Włoszech jest teraz dwóch dużych graczy dominujących w zarządzaniu aktywami, a reszta pozostaje daleko w tyle. Są to Sanpaolo IMI i IntesaBci. My, niestety, plasujemy się na trzeciej pozycji - przyznaje szef UniCredito. Podkreślił jednak, że w planach jest dwukrotne zwiększenie liczby doradców sprzedających jednostki Pioneera i zwiększenie do 2004 r. wydajności jednego pracownika tej instytucji o 50%.
UniCredito Italiano jest właśnie w trakcie procesu wewnętrznej restrukturyzacji, której celem jest obniżenie kosztów działalności. Bank poszukuje też dodatkowych źródeł zysków. Znalazł się m.in. w grupie instytucji, wraz z IntesaBci, Sanpaolo IMI i Capitalia, które ubiegają się o przejęcie jednostki finansowej należącej do Fiata - Fidis.
Alessandro Profumo zaprzeczył wczoraj pogłoskom, iż UniCredito zamierza dokonać transakcji odkupu własnych akcji (tzw. buy back).