Jedenaście banków zgodziło się otworzyć średnioterminową linię kredytową o wartości 3 mld euro, która zastąpi dotychczasową, krótkoterminową pożyczkę wynoszącą 1 mld euro. Dodatkowa pomoc w wysokości 2 mld euro stworzy lepsze warunki do negocjacji w sprawie sprzedaży części aktywów. Jest ona niezbędna, aby pozyskać środki na spłatę zadłużenia wynoszącego około 19 mld euro. Kierownictwo firmy będzie też mogło spokojnie przygotować nową strategię. Bez nowej linii kredytowej Vivendi Universal wyczerpałaby zasoby gotówki już za dwa miesiące. Teraz ma zapewnione finansowanie do końca pierwszego kwartału 2003 r.

Dyrektor generalny Jean-Rene Fourtou zamierza w ciągu dwóch lat sprzedać aktywa warte 10 mld euro. Dotychczas uzyskano już 443 mln euro za jednostkę internetową Vizzavi oraz firmę wydającą francuskie czasopisma. W toku są rozmowy na temat sprzedaży działalności telewizyjnej we Włoszech gigantowi medialnemu News Corp., a także jednostki wyspecjalizowanej w produkcji oprogramowania - spółce Thomson Multimedia. Transakcje te powinny przynieść wpływy sięgające 1,2 mld euro.

W najbliższą środę podczas posiedzenia rady nadzorczej szef Vivendi Universal ma przedstawić plany sprzedaży aktywów. Przypuszcza się, że zaproponuje, aby zrezygnować z 40-proc. udziału w przedsiębiorstwie użyteczności publicznej Vivendi Environnement. Jego sprzedaż może jednak napotkać trudności, gdyż rząd francuski sprzeciwia się przejmowaniu akcji tej firmy przez inwestorów zagranicznych.

Według osób zbliżonych do rady nadzorczej, Fourtou chciałby zachować 44-proc. udział w firmie telekomunikacyjnej Cegetel, a w przyszłości przejąć nad nią pełną kontrolę. Urzeczywistnienie tych planów mogą utrudnić podobne zamiary brytyjskiego operatora telefonii bezprzewodowej Vodafone Group.

Przypuszcza się też, że dyrektor generalny Vivendi Universal nie zamierza rezygnować z amerykańskich jednostek - firmy fonograficznej Universal Music, wytwórni filmowej Universal Studios, telewizji oraz parków rozrywki. Jego zdaniem, przynoszą one bowiem duże dochody.