Prezes BoJ Masaru Hayami powiedział wczoraj na konferencji prasowej: - Będziemy kupowali akcje od instytucji finansowych. Japońskie banki mają mnóstwo akcji i jako bank centralny chcemy im pomóc w zmniejszeniu wpływu spadających kursów na ich wyniki finansowe.

Indeks Nikkei 225 spadł w tym miesiącu do poziomu najniższego od 19 lat, co zmniejsza wartość bankowych inwestycji, a w rezultacie spowoduje obniżenie ich kapitału i zysków, kiedy będą zamykały bilanse pierwszego półrocza, kończącego się 30 września. A to wywołało obawy o bankructwo niektórych instytucji.

- Zakupy te przyczynią się do stabilizacji branży finansowej. Bank Japonii wreszcie sprostał moim oczekiwaniom - powiedział agencji Bloomberga Muneyuki Tsuji, który zarządza 15 mld jenów (123 mln USD) w akcjach w Japan Investment Trust Management i ma w portfelu papiery banków. Kurs jena spadł wczoraj rano w Tokio - za dolara płacono do 122,25 jenów wobec 122,05 we wtorek wieczorem w Nowym Jorku.

Bank centralny będzie kupował akcje po bieżącym kursie giełdowym i zacznie tę operację tak szybko, jak to tylko możliwe. Prezes Hayami poinformował też, że kupowane będą papiery od 10 do 20 notowanych banków przez najbliższy rok lub dwa lata. Nie powiedział natomiast, jak duże będą te zakupy. Według dyrektora wykonawczego BoJ, banki mają ulokowane w akcjach ok. 25 bln jenów, z czego ok. 17 bln może być odkupione przez bank centralny.

- Prezes Hayami ma moje pełne poparcie w tej sprawie. Będziemy rozszerzali wszelką niezbędną współpracę - zapewnił na tej samej konferencji prasowej minister finansów Masajuro Shiokawa. Rada banku centralnego opowiedziała się wczoraj jednogłośnie za niezmienianiem polityki pieniężnej.