Reklama

Teraz czas na euro

Premier Szwecji Goran Persson zwycięstwem socjaldemokratów w niedzielnych wyborach parlamentarnych zapewnił sobie trzecią kadencję na tym stanowisku. Zdaniem ekonomistów i inwestorów, jego głównym celem będzie teraz przekonanie rodaków, by przyłączyli się do strefy euro. Referendum w tej sprawie zaplanowano na przyszły rok, a Szwedzi są podzieleni.

Publikacja: 20.09.2002 09:01

Z najnowszego badania opinii publicznej wynika, że 43% z nich chce wspólnej waluty, ale 38% nie zgadza się na zlikwidowanie korony, a reszta nie zdecydowała się jeszcze, jak głosować. Persson nie ma więc czasu do stracenia.

Kurs szwedzkiej waluty nieco umocnił się po ogłoszeniu wyników wyborów i wynosi ok. 9,08 za euro. Jeśli Szwedzi zdecydują się na rozstanie z liczącą sobie 130 lat koroną, to najpierw ich kraj będzie musiał uczestniczyć w Mechanizmie Kursu Wymiennego (ERMz), który poprzedził wprowadzenie wspólnej waluty. Mechanizm ten ogranicza maksymalną fluktuację kursu wszystkich walut członkowskich względem każdej z nich do 2,25%. Zdaniem SEB Merchant Bank, wejście Szwecji do ERMz ustaliłoby kurs korony wobec euro na poziomie 8,60.

- Jestem przekonany, że datę referendum ustalimy na jesieni, ale naprawdę nie jest ważne, czy odbędzie się ono na początku, czy też pod koniec przyszłego roku - powiedział premier Persson na konferencji prasowej.

Tylko Szwecja, Dania i Wielka Brytania spośród 15 krajów członkowskich Unii Europejskiej nie zdecydowały się jeszcze na wejście do strefy euro. Brytyjczycy nigdy nie próbowali, Duńczycy większością 53,2% głosów nie zgodzili się na to w referendum z 2000 r., a premier Persson początkowo był przeciwny wspólnej walucie. Później zmienił stanowisko w tej sprawie i teraz uważa zastąpienie korony przez euro za logiczną konsekwencję przystąpienia Szwecji do europejskiej wspólnoty.

Czeka go jednak trudna kampania, gdyż losy jego mniejszościowego rządu zależą od poparcia w parlamencie przez partie postkomunistów i zielonych, a te są przeciwne euro. Stanowisko parlamentu jest wprawdzie ważne, ale nie wystarczające. O przyjęciu wspólnej waluty zdecydują wszyscy Szwedzi. A ich przekonać można tylko wtedy, gdy udowodni się, że ściślejsza integracja nie zmniejszy opiekuńczości państwa.

Reklama
Reklama

Wydatki publiczne pochłaniają blisko 60% PKB. Prawie trzy piąte Szwedów utrzymuje się z wynagrodzeń w sektorze publicznym lub z transferów socjalnych. A to powoduje, że pod względem wysokości podatków Szwecja wciąż utrzymuje się na pozycji światowego lidera. Obciążeń z tytułu wydatków socjalnych nie wytrzymała również tamtejsza gospodarka. W 1970 r. Szwecja była na czwartym miejscu na świecie pod względem dochodu narodowego w przeliczeniu na jednego mieszkańca, a teraz jest 17. wśród państw OECD. Na początku lat 90. krajowi groził kryzys finansowy. Właśnie Goran Persson jako minister finansów w199 r. zmniejszył wydatki na cele publiczne i zlikwidował potężny deficyt budżetowy. Dwa lata później po raz pierwszy został premierem.

Przez ostatnie 8 lat rządów socjaldemokraci nie zlikwidowali bezpłatnej oświaty, opieki nad dziećmi i służby zdrowia, tyle że jakość tych usług pogorszyła się w wyniku ograniczenia nakładów. Aż 14% zatrudnionych Szwedów zarejestrowanych jest jako chorzy - dwa razy więcej niż pięć lat temu. Poza ową rejestracją nie ma żadnych innych dowodów na pogarszanie się stanu zdrowia społeczeństwa.

Do zgody na przyjęcie euro Szwedów może przekonać to, że wejście do Unii Europejskiej nie zlikwidowało podstawowych zasad ich opiekuńczego państwa, a w dodatku ich gospodarka rozwija się teraz szybciej niż wielu innych partnerów z Unii. Bezrobocie utrzymuje się poniżej europejskiej średniej, a przychody gospodarstw domowych mają wzrosnąć w tym roku o prawie 5%. Dysponując wspólną, mocniejszą walutą, będą natomiast mniej płacić za wakacje na Florydzie czy za garnitury Hogo Bossa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama