- Firma zainteresowana jest udostępnieniem globalnej społeczności edukacyjnej
wszystkich możliwości StarOffice, a nie mnożeniem kosztów tej niedofinansowanej grupy - mówi, cytowana przez Cnet, Kim Jones, wiceprezes Suna ds. edukacji i badań. Gdyby Sun chciał sprzedawać program, wartość transakcji wyniosłaby 5,7 mld USD. StarOffice pracuje zarówno na Linuksie, jak na Windows i Solaris. Dostępnych jest również kilka wersji językowych. Z zapowiedzi firmy wynika, że "polski" StarOffice może pojawić się na rynku jeszcze w tym roku.
W marcu br. Sun przedstawił swoją propozycję również w Chinach. Zakres inwestycji w całej Azji powinien umożliwić dostęp do pakietu Suna 200 mln studentów. Gdyby udała się jeszcze ekspansja w Europie, liczba ta zwiększy się o kolejne 24 mln.
Choć Sun nie jest jeszcze realnym zagrożeniem dla Microsoftu, to systematycznie podbiera udziały na rynku. Ostatnia wersja StarOffice nie jest już rozdawana bezpłatnie - zwykli użytkownicy muszą za nią zapłacić niecałe 80 USD. Paradoksalnie zwiększyło to wiarygodność programu na rynku korporacyjnym, choć przyniosło też falę krytyki ze strony użytkowników indywidualnych.
StarOffice jest praktycznie jedynym pakietem biurowym, który może konkurować z MS Office. Oczywiście z uwzględnieniem odpowiednich proporcji - pakiet Microsoftu posiada obecnie 95-proc. udział w rynku (według badań Gartner Dataquest), dla Sun zdobycie 10% byłoby, zdaniem analityków, sukcesem.