- Do końca miesiąca będzie znane stanowisko Unii Europejskiej w sprawie polskiego hutnictwa. Powinno być ono korzystne dla Polski - stwierdził Czesław Skowronek, wiceprezes Polskich Hut Stali. - Czekamy na raport z Unii, ponieważ wysłaliśmy już wszystkie wymagane dokumenty. Ostatni był autoryzowany biznesplan PHS, który został przekazany w ubiegły wtorek. Z informacji, jakie do mnie docierają, wynika, że możemy być dobrej myśli. Jak jest naprawdę, okaże się po otrzymaniu raportu - dodał.
Tymczasem Komisja Europejska uważa wciąż za niewystarczające informacje i zobowiązania polskiego rządu, dotyczące restrukturyzacji hutnictwa i pomocy państwa dla tego sektora. Tak przynajmniej utrzymują urzędnicy KE. Dlatego, na tydzień przed następną sesją negocjacyjną szefów dyplomacji UE i krajów kandydujących, Komisja wciąż nie przesłała rządom Piętnastki propozycji zamknięcia negocjacji członkowskich z Polską w zakresie polityki konkurencji, obejmującej dopuszczalną pomoc publiczną dla przedsiębiorstw. Według unijnych dyplomatów, szanse na zamknięcie tego działu negocjacyjnego na sesji, która odbędzie się 30 września lub 1 października, zmalały niemal do zera.
Spór między Polską a UE w kwestii hutnictwa dotyczy głównie wielkości i rodzaju inwestycji w polskim hutnictwie. Unia chciałaby zmniejszyć udział polskich hut w rynku najbardziej dochodowych wyrobów płaskich, na co te nie chcą się zgodzić.
W tej sytuacji urzędnicy Komisji rozważają kilka opcji, z których najbardziej prawdopodobne wydawało się wczoraj wysłanie przez Komisję rządom Piętnastki na razie tylko elementów uzgodnień z Polską, dotyczących innych aspektów polityki konkurencji, w tym uporządkowania pomocy państwa w specjalnych strefach ekonomicznych. Ci sami urzędnicy nie wykluczali jednak także innych opcji: Polska dośle w najbliższych dniach brakujące informacje i zobowiązania i Komisja będzie mogła przesłać projekt pełnego stanowiska negocjacyjnego Unii albo zdecyduje się prześle stanowisko z warunkami, które powinna, jej zdaniem, spełnić Polska, nawet jeśli jeszcze rząd na nie nie przystał.
- Na tym etapie nie przesłaliśmy jeszcze Piętnastce projektu wspólnego stanowiska negocjacyjnego Unii. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, co i kiedy wyślemy. Być może zapadnie ona jutro lub w następnych dniach. To prawda, że czas nagli - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Jean-Christophe Filori.