W poprzednim przetargu chęć zakupu browaru w Zabrzu zgłosiły trzy osoby fizyczne. Transakcja nie doszła do skutku ze względu na braki formalne oferty. Jak dotąd żaden inwestor finansowy ani branżowy nie był zainteresowany przejęciem upadłego zakładu, chociaż browary, za zgodą sądu, wciąż produkują piwo, przynoszą spore zyski i zaczęły spłacać swoje długi. Powodzenie nowo ogłoszonego przetargu też stoi pod znakiem zapytania. Największe w kraju browary raczej nie wezmą w nim udziału.
- W naszej grupie strategiczne decyzje zostały podjęte już w zeszłym roku. Teraz zamierzamy koncentrować się na rozwoju już posiadanych zakładów i nie planujemy nowych zakupów - powiedziała nam Melania Stohnij, rzecznik prasowy grupy Carlsberg Okocim.
Browary Górnośląskie ogłosiły upadłość w marcu 1999 r. Ich zadłużenie sięgało 80 mln zł. Jest to jedyna grupa w Polsce, dla której nie znaleziono inwestora. Niegdyś w jej skład wchodziło 6 zakładów. Wierzyciele zabrzańskiego browaru godzą się na prowadzenie przez niego działalności do połowy przyszłego roku. W przypadku gdy nie znajdzie się inwestor, to właśnie oni będą mogli przejąć akcje spółki.