Reklama

Zysk ma być za dwa lata

Towarzystwo ubezpieczeń na życie Nordea Polska przedstawiło wczoraj założenia nowej strategii na najbliższe cztery lata. W efekcie jej wprowadzenia za dwa lata firma chce wypracować zysk. Po pierwszych 6 miesiącach tego roku jej strata wynosi ponad milion zł.

Publikacja: 25.09.2002 09:38

- Już teraz nasze wyniki finansowe poprawiają się. Chcemy jednak, aby w ciągu najbliższych dwóch lat Nordea stała się towarzystwem zyskownym - powiedział Paweł Miller, prezes zarządu Nordea Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie. Natomiast w 2006 roku, według strategii, firma chce osiągać największy zysk wśród towarzystw o podobnej wielkości. Jeżeli chodzi o udział w rynku ubezpieczeń życiowych, Nordea chciałaby uplasować się w pierwszej dziesiątce firm działających w Polsce.

Założenia strategiczne mają zostać osiągnięte poprzez zacieśnienie współpracy z innymi firmami z grupy Nordea w Polsce. Chodzi głównie o rozbudowanie kanałów dystrybucji. Nordea ma nadzieję na zwiększenie swojej sprzedaży między innymi poprzez rozwój wspólnych usług bankowo-ubezpieczeniowych, czyli bancassurance. Nordea chce także w większym stopniu wykorzystać do sprzedaży swoich produktów internet.

Strategia towarzystwa zakłada sprecyzowanie grup docelowych klientów, wśród których znajdą się m.in. przedstawiciele wolnych zawodów, menedżerowie oraz osoby prowadzące własną działalność gospodarczą. Jak pokazuje doświadczenie innych towarzystw, te grupy zawodowe są dla firm ubezpieczeniowych najbardziej zyskowne. Towarzystwo chce przyciągać do siebie klientów, oferując m.in. zniżki na produkty finansowe, oferowane przez inne firmy z grupy.

W ciągu sześciu miesięcy 2002 roku Nordea Polska TUnŻ zebrała 18,67 mln zł składki przypisanej brutto. Jej strata netto wyniosła w tym czasie 1,02 mln zł, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku sięgnęła 2,65 mln zł.

Robert Sobieraj,

Reklama
Reklama

analityk Domu Maklerskiego Banku Handlowego

Według mnie, plany Nordei są bardzo ambitne. W tej chwili rynek ubezpieczeniowy w Polsce jest trudny, co wynika z ogólnie słabej koniunktury gospodarczej. Ludzie raczej rezygnują z polis czy po prostu nie płacą składek, bo nie mają na to pieniędzy. Rozbudowa sprzedaży poprzez internet rzeczywiście ogranicza koszty i może pomóc Nordei w realizacji strategii. Nie wierzę natomiast, że pomoże jej w tym bancassurance. W Polsce usługi tego typu się nie przyjęły. Nasi rodacy preferują kupowanie polis przez agentów. Nordei ciężko też będzie zaistnieć w grupie docelowej, jaką zadeklarowała. Menedżerowie czy właściciele firm są łakomym kąskiem dla wszystkich towarzystw ubezpieczeniowych. Zakładając, że Nordea nie ma jeszcze wyrobionej w Polsce marki, będzie jej trudno w tym segmencie wydrzeć dla siebie kawałek tortu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama