Prokuratura wszczyna śledztwo w pięć miesięcy po zapłaceniu przez Xerox, czołowego światowego producenta kopiarek, kary 10 mln USD, największej, jaka kiedykolwiek została nałożona przez SEC na spółkę giełdową. Komisja oskarżyła zarząd spółki o sztuczne zawyżenie jej zysków o 3 mld USD. Xerox został również zobowiązany do skorygowania rezultatów finansowych za lata 1997-2001.
Równocześnie SEC przekazała sądowi federalnemu na Manhattanie dokumenty, w których podkreśliła rolę członków byłego zarządu Xeroxa w zawyżaniu zysków spółki. Od poziomu osiąganych przez przedsiębiorstwo zysków była bowiem bezpośrednio uzależniona wysokość ich premii oraz wartość opcji na akcje. Postępowanie byłych członków zarządu Xeroxa SEC określiła jako oszustwa popełnione wobec inwestorów. Komisja sugerowała również, że w zawyżeniu zysków spółki miał swój udział także KPMG jako audytor przedsiębiorstwa.
Podejmując te działania SEC torowała drogę do wszczęcia prokuratorskiego śledztwa przeciwko samej spółce, a także przeciwko Paulowi Allairemu i Richardowi Thomanowi, którzy piastowali stanowisko dyrektora generalnego spółki w okresie, kiedy stwierdzono nieprawidłowości w jej księgach, oraz Berry`emu Romerilowi, byłemu dyrektorowi finansowemu. Zdaniem SEC, dzięki sztucznemu zawyżeniu kursu akcji Xeroksa wymienieni członkowie zarządu wzbogacili się o 35 mln USD.
Wszczęcie śledztwa przez prokuraturę federalną jest więc naturalną konsekwencją działań podjętych przez komisję papierów wartościowych i giełd.
Informacja mówiąca o wszczęciu dochodzenia pobudziła wczoraj silną przecenę akcji Xeroksa. Już rano na giełdzie frankfurckiej notowania amerykańskiej spółki spadły aż o 13%.