Za najbardziej atrakcyjny kraj z punktu widzenia FDI uznano Chiny. Za nimi w pierwszej dziesiątce znalazły się: USA, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Kanada, Meksyk i Australia. W podkategorii europejskich rynków rozwijających się, na których zagraniczni inwestorzy chcieliby zainwestować po raz pierwszy, trzy pierwsze miejsca zajęły Rosja, Polska i Czechy. Indeks AT Kearney, firmy, która wchodzi w skład grupy EDS - jednego z globalnych liderów sektora IT - obserwowany jest z uwagą przez inwestorów, ponieważ jego podstawą jest sondaż przeprowadzany wśród dyrektorów generalnych (CEO) największych światowych korporacji. Uchodzi za wskazówkę określającą ruch kapitału w najbliższych miesiącach. "Kraje Europy Środkowo-Wschodniej z uwagi na to, że odważnie wprowadzają gospodarkę wolnorynkową, rokują duże nadzieje" -napisano w raporcie AT Kearney. "Mimo że kraje tego regionu ucierpiały w wyniku globalnego spowolnienia, pozytywna perspektywa dla nich ma oparcie we wprowadzonych w ostatnich latach zdrowych zasadach gospodarki. Jest to w dużej mierze wynikiem śmiałych reform rynkowych i prywatyzacji, jak też rozwoju sektorów przemysłu nastawionych na eksport" - ocenia AT Kearney. Szczególnie silny wzrost zaufania dla gospodarki krajów tego regionu wykazali inwestorzy włoscy, którzy najbardziej interesowali się Polską i Czechami - zauważa raport. Źródłem największego zaniepokojenia analityków jest stan gospodarki USA. "Bezprecedensowo duża liczba - dziewięciu na dziesięciu - ankietowanych dyrektorów generalnych wyraziła obawy co do ożywienia gospodarki USA. Ponad połowa wskazała na koniunkturę w USA jako na czynnik, który określi ich przyszłe decyzje w sprawie zaufania inwestycyjnego" - napisano w raporcie. Inne czynniki, które przesądzą o tym, gdzie w najbliższych miesiącach skierują się zagraniczne inwestycje bezpośrednie, związane są z globalnymi i regionalnymi inicjatywami w handlu, koniunkturą w Japonii, możliwym konfliktem na Bliskim Wschodzie, cenami energii i wpływem kryzysu argentyńskiego na kraje Ameryki Łacińskiej. Wśród elementów składających się na otoczenie biznesu, które uwzględniają dyrektorzy dużych korporacji w swoich decyzjach inwestycyjnych, na pierwszym miejscu figuruje jakość zarządzania firmami (corporate governance), przez co rozumie się m.in. poszanowanie praw akcjonariuszy mniejszościowych.(PAP)