Reklama

Ryzykowne ABS-y

Niełatwe czasy nastały na amerykańskim rynku papierów dłużnych, zabezpieczonych aktywami (po ang. asset-backed securities, w skrócie ABS). Jest to jeden z największych rynków finansowych w Stanach Zjednoczonych. Jego wartość szacuje się bowiem na 7 bln USD. Dla porównania, kapitalizacja NYSE wynosiła na koniec sierpnia nieco ponad 9,4 bln USD.

Publikacja: 26.09.2002 09:52

Jest to rynek obligacji emitowanych zazwyczaj na poczet wpływów z odsetek płaconych przez posiadaczy kart kredytowych, a także od oprocentowania kredytów samochodowych lub hipotecznych i wreszcie papierów korporacyjnych. Od początku roku, według danych Standard & Poor's, zbankrutowało 21 emitentów ABS-ów, a 409 agencja ratingowa S&P obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej. Nigdy jeszcze w historii nie było tylu przypadków niewypłacalności ani tylu negatywnych werdyktów agencji.

Lekcja WorldComu

Bieżący rok okaże się jednak zapewne rekordowy także pod względem sprzedaży tego rodzaju instrumentów. Mimo zwiększonego ryzyka banki emitują tyle nowych ABS-ów, jak nigdy wcześniej. W Stanach Zjednoczonych w pierwszych ośmiu miesiącach br. sprzedaż tych papierów wzrosła o 15%, do 265 mld USD. Przy takim tempie w całym roku wartość sprzedanych ABS-ów może wynieść 398 mld USD, podczas gdy ubiegłoroczny rekord wynosił 372 mld USD.

O stopniu ryzyka tego rynku przekonał wszystkich przypadek WorldComu. W lipcu bankructwo tej firmy wywołało reakcję łańcuchową, narażając na straty posiadaczy obligacji zabezpieczonych długiem, tzw. CDO (po ang. collateralized debt obligations). Gwaranci wykorzystali obligacje wyemitowane przez WorldCom do zabezpieczenia ok. stu różnych CDO. Ludzie, którzy kupili te papiery, mogą stracić 400 mln USD.

Dużym łatwiej

Reklama
Reklama

Czasy są więc niepewne i niekiedy bolesne dla inwestorów, ale gwaranci emisji tego rodzaju papierów dobrze na nich zarabiają. W ciągu minionych czterech lat firmy, takie jak J.P. Morgan Chase i Credit Suisse First Boston, wyszły na pozycje liderów tego segmentu rynku, kosztem Goldman Sachs i Merrill Lynch.

Duże banki mają przewagę na rynku ABS, gdyż olbrzymie aktywa umożliwiają im oferowanie linii kredytowych spółkom w zamian za gwarantowanie emisji. Przy rozmiarach tego rynku honoraria za takie usługi sięgną w tym roku miliarda dolarów.

W pierwszym półroczu J.P. Morgan gwarantował 22,4% z 50 największych emisji ABS-ów wystawionych na poczet odsetek od kredytów na zakup samochodów, co dało temu bankowi czołową pozycję w tej dziedzinie już drugi rok z rzędu. J.P. Morgan gwarantował też 25,8% największych emisji związanych z operacjami na kartach kredytowych, pozbawiając w ten sposób pierwszego miejsca w tym segmencie Salomon Smith Barney, firmę maklerską należącą do Citigroup. Salomon spadł na drugie miejsce z 19,8% udziału w rynku. Credit Suisse First Boston sprzedał 29,4% największych emisji CDO, przewodząc temu rynkowi już drugi rok. Countrywide Securities, maklerski oddział firmy specjalizującej się w kredytach hipotecznych Countrywide Credit Industries gwarantował 20% największych emisji papierów zabezpieczonych odsetkami od tych kredytów. Dzięki temu zmienił na pierwszym miejscu ubiegłorocznego lidera Bank of America, który spadł na 3 pozycję.

Dłużnicy zalegają

Banki tworzą papiery dłużne zabezpieczone aktywami w ten sposób, że spodziewając się milionów czy nawet miliardów dolarów z tytułu odsetek od indywidualnych kredytów lub od obligacji, na poczet tych przyszłych wpływów emitują ABS-y, a umarzają je wraz z odsetkami wtedy, gdy dostaną pieniądze od dłużników. Interes jest tym bardziej pewny, im lepsza jest koniunktura gospodarcza, bo wtedy prawie wszyscy spłacają kredyty i wykupują wyemitowane obligacje. Ale ostatnio Amerykanie nie regulują tak wielu długów zaciągniętych kartami kredytowymi lub regulują z opóźnieniem, że ABS-y wyemitowane w tym segmencie stają się ryzykowne.Na przykład, w czerwcu wpływy z odsetek od kredytów były tak niskie, że emitentom ABS-ów, opiewających na 3,3 mld USD, groził brak gotówki na spłacenie inwestorów, którzy kupili te papiery. Ostatecznie w lipcu spłaty kredytów wyraźnie poprawiły się. Ale gdyby tak się nie stało, to owi emitenci, a więc J.P. Morgan i FleetBoston Financial, musieliby oddać inwestorom całe 3,3 mld USD, i to natychmiast. Podobnie jak inne ABS-y obligacje te bowiem zawierają klauzulę wcześniejszej zapadalności, zobowiązującą emitentów do wykupienia papierów, jeśli tylko kredyty przestają generować odsetki przewyższające kwotę potrzebną do pokrycia płatności z tytułu obligacji.

Tym razem więc udało się, ale przy tego rodzaju papierach wciąż zalecana jest duża ostrożność. Tylko w II kwartale ponad 390 tys. Amerykanów ogłosiło bankructwo, a odsetek długów zaciągniętych kartami kredytowymi i uznanych przez banki za nieściągalne, w tym samym okresie wyniósł 7%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama