Prokuratura w Wodzisławiu Śląskim prowadzi dwa postępowania. Jedno dotyczy Lety Sp. z o.o., która wchodziła w skład grupy kapitałowej giełdowej - do niedawna - Lety SA. W tym przypadku chodzi o niegospodarność i działanie na szkodę spółki przez dwie osoby: byłego członka zarządu oraz byłego prezesa Tadeusza K. - Prezes na podstawie kontraktu menedżerskiego miał otrzymywać co miesiąc określone wynagrodzenie i wystawiać z tego tytułu faktury. W ciągu 20 miesięcy nie świadczył pracy na rzecz spółki i nie interesował się jej działalnością, ale przedstawił fakturę na 240 tys. zł. Następnie doprowadził do wypłacenia mu z kasy przedsiębiorstwa w sumie 270 tys. zł - informuje nas Józef Pałka, szef Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu. Sprawa jest w toku. W grę wchodzą działania, o których mówi artykuł 296 kodeksu karnego. Przewiduje on karę w wysokości od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, a w przypadku działania w celu osiągnięcia korzyści - od 6 miesięcy do 8 lat.
Kredyt dla innych
W przypadku Lety SA również w grę wchodzą zarzuty o działanie na szkodę spółki, w tym przez Tadeusza K., który również w tej firmie pełnił funkcję prezesa. Z informacji uzyskanych przez nas w prokuraturze wynika, że firma w jednym z wodzisławskich banków zaciągnęła kredyt na 3 mln zł. Środki te w kwotach po około 200 tys. zł zostały przekazane osobom fizycznym - członkom zarządu spółki oraz osobom spoza tego grona, w tym związanym z Domem Maklerskim Polonia Net.
Celem transferu gotówki był zakup przez te osoby akcji DM Polonia Net w takich pakietach, które zapewniałyby mniej niż 10% głosów na WZA. Następnie walory miały trafić w ręce Lety, co pozwoliłoby jej uzyskać kontrolę nad biurem maklerskim. Pogorszenie sytuacji finansowej giełdowego przedsiębiorstwa spowodowało jednak, że nie było ono w stanie zrealizować planów związanych z DM Polonią. W tej sytuacji część osób zwróciła spółce pieniądze (w tej grupie jest najprawdopodobniej były prezes), część - nie - wynika z informacji przekazanych nam przez prokuraturę.
- Oba postępowania nie zostały zakończone. Wciąż wyjaśniamy wszystkie okoliczności. Decyzja co do dalszego losu postępowań zostanie podjęta najpóźniej do 15 października - wyjaśnia prokurator Pałka.