"Osłabienie złotego następowało cały dzień. Spadliśmy nawet do poziomu 3,8 proc. Spadek ten wynikał z wypowiedzi wiceministra finansów na temat stanowiska w sprawie strategii wejścia do euro. Rząd chciałby doprowadzić przed wejściem do EMU do kontrolowanego osłabienie polskiej waluty" - powiedział Andrzej Krzemiński, dealer walutowy BPH PBK. Jego zdaniem rynek odebrał tę informację negatywnie, jednak dane o bilansie płatniczym, zgodne z oczekiwaniami rynkowymi, pozwoliły na niewielką korektę kursu pod koniec kwotowań. "Złoty odreagował w końcu dnia straty dzięki danym o deficycie obrotów bieżących ponieważ mieściły się z wcześniej zakładanym przez analityków przedziale" - powiedział Krzemiński. Deficyt obrotów bieżących w sierpniu wzrósł do 290 mln USD ze 108 mln USD w lipcu i spadł z 360 mln USD w sierpniu 2001 roku. Ekonomiści prognozowali wcześniej, że deficyt obrotów bieżących spadnie do 300 mln USD w sierpniu z 97 mln USD w lipcu, spodziewając się importu na poziomie zbliżonym do lipcowych 3.714 mln USD. Eksport wyniósł w sierpniu 2.691 mln USD i był o 2,9 proc. wyższy, niż w sierpniu ubiegłego roku. Import natomiast wyniósł 3.578 mln USD i był o 1,5 proc. niższy, niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Krzemiński uważa, że w najbliższych dniach rynek walutowy pozostanie stabilny, a złoty będzie poruszał się wokół 4 proc. "Złoty będzie oscylował w przedziale 3,7-4,3 proc. powyżej parytetu. Taki trend będzie utrzymywał się najprawdopodobniej do czwartku, bo wtedy może dojść do jego zmiany w wyniku przedstawienia przez RPP opinii na temat przyszłorocznego budżetu" - powiedział. "Korekta może także nastąpić na skutek dużego zlecenia klientowskiego" - dodał.(PAP)