Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy, której członkom premier wręczył nominacje przed kilkoma dniami, ma się zająć opracowaniem całkiem nowego kodeksu pracy. - Minister pracy i polityki społecznej ma nadzieję, że nowy kodeks uda się uchwalić jeszcze za obecnej kadencji parlamentu - mówi Eugenia Gienieczko, dyrektor Departamentu Prawa Pracy w MPiPS. Jej zdaniem, jest jeszcze za wcześnie, aby mówić, co znajdzie się w nowym kodeksie. Jednak ekonomiści wiedzą, co powinno się w nim znaleźć.
- Według mnie, rozwiązania powinny iść w kierunku uelastycznienia prawa oraz zmniejszenia kosztów pracy. Jasne jest, że w najbliższym czasie dojdzie do redukcji zatrudnienia w niektórych branżach. Ludzie ci nie znajdą nowego miejsca pracy, jeżeli jego koszty będą wysokie - mówi Maciej Reluga, ekonomista Banku Zachodniego WBK. M. Reluga dodaje, że zmiany powinny też zmierzać do ograniczenia roli związków zawodowych i wzmocnienia pozycji pracodawcy. Iwona Pugacewicz--Kowalska, ekonomistka CA IB, zwraca ponadto uwagę na konieczność zróżnicowania płacy minimalnej w zależności od regionu kraju. - To przyczyniłoby się do znacznego uelastycznienia rynku pracy i w efekcie do zmniejszenia bezrobocia w naszym kraju - powiedziała nam I. Pugacewicz--Kowalska.
Tymczasem 29 listopada wejdą w życie pierwsze przepisy wprowadzone ostatnią nowelą kodeksu pracy, którą prezydent podpisał w sierpniu. Nowela ta zakłada między innymi, że za pierwszy dzień zwolnienia lekarskiego, trwającego nie dłużej niż 6 dni, pracownik nie otrzyma wynagrodzenia. Pracodawca nie będzie także musiał płacić za 35 dni zwolnienia, jak jest teraz, tylko za 33 dni.
Niedopuszczalne będzie zastępowanie umowy o pracę umową cywilnoprawną. Nowelizacja przewiduje ponadto brak odpraw dla pracowników zwalnianych przez firmy zatrudniające nie więcej niż 20 osób czy zniesienie obowiązku zawierania trzeciej umowy z pracownikiem na czas nieokreślony.
Być może jeszcze w tym roku zostanie uchwalona kolejna nowela kodeksu, która ma go dostosować do wymogów Unii Europejskiej. Minimalny wymiar urlopu zostanie zwiększony z 18 do 20 dni, zostanie wprowadzona możliwość zatrudniania ludzi tylko w weekendy oraz święta, dzięki czemu stała załoga będzie mogła mieć w te dni wolne, oraz zasada, że w wybrane dni tygodnia pracodawca będzie mógł wymagać od pracownika, aby pracował np. 12 godzin, w zamian za co jeden dzień tygodnia będzie mógł mieć wolny. - Ta nowelizacja zostanie uchwalona być może jeszcze w tym roku, a zacznie obowiązywać prawdopodobnie od dnia wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej - powiedziała nam E. Gienieczko.