Reklama

Bank dużo nie pomoże

Osoby zainteresowane otwarciem lokaty za granicą praktycznie wszystkie dostępne informacje mogą znaleźć w internecie. Raczej nie należy jednak oczekiwać, że bardzo pomocne w tym względzie będą banki działające w Polsce, nawet jeżeli chcemy ulokować nasze oszczędności w ich zagranicznych oddziałach.

Publikacja: 02.10.2002 09:30

Inwestor, który chce otworzyć rachunek w banku szwajcarskim wcale nie musi wyjeżdżać z Polski, a jeżeli ma dostęp do internetu, może wszystko załatwić nie ruszając się z fotela. W sieci można bowiem przejrzeć oferty poszczególnych banków, porównać oprocentowanie i wypełnić niezbędne wnioski. Jedyną barierą może być język obcy.

Nie należy natomiast oczekiwać, że w wyborze oferty szczególnie pomocne będą instytucje działające w Polsce. Jak się dowiedzieliśmy, w jednym z banków, jeżeli będziemy przenosić pieniądze do jego zagranicznych oddziałów, to potraktują nas prawie tak samo, jakbyśmy uciekali do konkurencji.

O tym, że banki nie spieszą się z przekazywaniem klientom informacji o swoich zagranicznych produktach najlepiej świadczy fakt, że jeszcze się do tego nie przygotowały chociaż o nowelizacji prawa dewizowego media "trąbiły" od miesięcy. - W październiku zamierzamy wprowadzić taką usługę. Na razie prace są na bardzo wstępnym etapie. Dlatego nie potrafię nawet określić, czy usługa będzie płatna - powiedział nam Franciszek Palowski, rzecznik DB 24. Przyznał również, że w tej chwili pracownicy oddziałów banku nie są jeszcze przygotowani, aby zaprezentować zagraniczną ofertę grupy.

Podobna sytuacja jest w Citibanku. - Pracownicy będą przeszkoleni w tym kierunku. Na razie nie wiadomo, jaki będzie zakres tej pomocy - stwierdziła Iwona Ryniewicz, rzecznik Citibanku. Wiadomo już, że za udostępnienie zagranicznej oferty Citibanku, klienci w Polsce nie będą musieli dodatkowo płacić.

Z naszych informacji wynika, że na konkretną pomoc ze strony swojego banku mogą liczyć tylko zamożni. - Dla takich klientów, zainteresowanych ulokowaniem pieniędzy w spółkach z grupy ING, możemy ściągnąć z zagranicy szczegółową ofertę. Możemy również pomóc im wypełnić dokumenty, a nawet przesłać je do właściwej placówki za granicą - mówi Ireneusz Chodorek, dyrektor private banking w ING Banku Śląskim.

Reklama
Reklama

Zapytany przez PARKIET, na jakie wsparcie może liczyć tzw. przeciętny Kowalski, który sprawy związane z obsługą swojego rachunku załatwia w okienku bankowym, I. Chodorek powiedział: - Takim osobom w ogóle nie radziłbym zakładać lokat zagranicznych. Ma to sens dopiero w przypadku, gdy chcemy jednorazowo ulokować co najmniej kilkadziesiąt tys. zł. Inaczej koszty związane z taką operacją pochłoną otrzymane odsetki za co najmniej pół roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama