Szefowie dużych japońskich firm produkcyjnych już od siedmiu kwartałów wykazują pesymizm. Wynika z tego, że coraz mniej wierzą w obietnice premiera Koizumi, iż rząd wspomoże ożywienie tej drugiej światowej gospodarki.

Sporządzany co kwartał przez Bank Japonii indeks Tankan, najbardziej wiarygodny wskaźnik zaufania tamtejszych producentów, wzrósł we wrześniu o 4 pkt., do minus 14. Liczba ujemna wskazuje jednak, że pesymistów nadal jest więcej niż optymistów. Zaufanie szefów spółek nieprodukcyjnych wzrosło do minus 13, z minus 16 w czerwcu.

Wyniki tego badania pojawiły się nazajutrz po zmianie przez premiera szefa nadzoru bankowego, co ma przyspieszyć pozbycie się złych długów, sięgających 430 mld USD, które paraliżują banki i pozbawiają gospodarkę świeżych kredytów. Nowy minister Heizo Takenaka powiedział, że rząd powinien rozważyć wykorzystanie publicznych pieniędzy do odciążenia banków. Jego poprzednik był temu przeciwny.

Spadające od czterech lat ceny konsumpcyjne zmniejszają zyski spółek, co powstrzymuje ich szefów przed zwiększaniem wydatków na rozwój firm. Z najnowszego badania wynika, że przedsiębiorcy zamierzają ograniczyć wydatki o 9,2% w tym roku finansowym. W czerwcu prognozowali ich spadek o 8,9%. Zmniejszyły się też oczekiwania spółek co do wzrostu tegorocznego zysku. W czerwcu szefowie firm produkcyjnych spodziewali się zwiększenia zysku o 34,1%, a teraz liczą na jego 31-proc. wzrost.