Na koniec kwotowań osiągnął kursy: 4,148 za USD i 4,085 za euro. Zdaniem Witolda Woźniaka, szefa dealerów Deutsche Banku, możliwość umocnienia złotego w najbliższym czasie maleje w związku z posiedzeniem RPP w sprawie budżetu na przyszły rok oraz irlandzkim referendum nad Traktatem Nicejskim, planowanym na 19 października. "Istnieją dwa powody, dla których wykluczyć należy szansę znacznego umocnienia złotego: oczekiwania rynkowe na wydanie opinii przez RPP w kwestii budżetu na 2003 rok oraz zbliżające się referendum w Irlandii" - powiedział PAP Woźniak. Rada Polityki Pieniężnej w czwartek przedstawi swoją opinię dotyczącą przyszłorocznego budżetu. Już przy okazji wrześniowej decyzji o obniżce stóp procentowych RPP uznała, że założenia makroekonomiczne na przyszły rok są zbyt optymistyczne. Zdaniem członków RPP kształt budżetu na rok 2003 ogranicza pole manewru w polityce pieniężnej i nie sprzyja trwałemu przyspieszeniu wzrostu gospodarczego. Dodatkowym czynnikiem niepewności pozostaje dla rynku otwarta kwestia ratyfikowania przez Irlandię Traktatu Nicejskiego. Odrzucenie traktatu może opóźnić przyjęcie nowych członków do UE. Irlandia jest jedynym krajem Unii, w którym Traktat z Nicei musi zostać zatwierdzony w referendum. W pierwszym referendum, które odbyło się w czerwcu 2001 roku, 54 proc. Irlandczyków odrzuciło Traktat Nicejski. W głosowaniu tym wzięła jednak udział zaledwie jedna trzecia uprawnionych. Zdaniem dealerów na osłabienie złotego w środę wpływ miała też wypowiedź wicepremiera Pola o zbyt mocnym złotym oraz korekta wzrostów na giełdach światowych. "Rynek był spokojny z niewielkimi obrotami. Złoty lekko osłabił się, ale nie na długo, po wypowiedzi wicepremiera Pola o zbyt silnym złotym. Komentarz ten był przyjęty raczej neutralnie" - powiedział Woźniak. "Później jeszcze na osłabienie polskiej waluty wpływ miało otwarcie giełd światowych, gdzie po wtorkowym odrabianiu strat powróciła korekta trendu wzrostowego" - dodał. Wicepremier Marek Pol powiedział, że złoty nadal jest zbyt mocny, jednak jego wartość powinien kształtować rynek, a nie decyzje polityczne. Na otwarciu w środę w USA Dow Jones Industrial spadł o 0,02 proc., a Nasdaq Comp. o 0,46 proc., po wtorkowym odrabianiu strat. W opinii dealerów na kurs złotego nie wpłynął w istotny sposób wynik aukcji obligacji pięcioletnich i dwuletnich. "Wyniki przetargu obligacji miały znikomy wpływ na rynek walutowy. Coraz rzadziej można wiązać te dwa rynki, bo ostatnio się +rozbiegają+" - powiedział Woźniak.(PAP)