- Jasno określiliśmy warunki sprzedaży pakietu 1 mln naszych akcji. Minimalna cena musi wynieść 40 zł. Po ostatnich spadkach na giełdzie rynkowa wycena jest zbyt niska, aby oferta doszła do skutku - mówi nam J. Rutkowski. Jego zdaniem, Amica nie musi pozbywać się tych walorów. - Faktem jest, że dzięki takiej transakcji mielibyśmy możliwość redukcji zadłużenia firmy (kredyty zaciągnięte na budowę fabryki pralek), ale nie za każdą cenę - dodaje.

O tym, jak ważny dla spółki jest poziom zobowiązań, inwestorzy mogli się przekonać po przeczytaniu opinii audytora do raportu za I półrocze 2002 r. KPMG Polska zwrócił uwagę, że wartość wskaźników zadłużenia, które spółka musi spełnić w związku z kredytem na fabrykę pralek, zbliżyła się do górnej granicy. Wojciech Kaszyński, prezes zarządu Amiki, po raz kolejny zapewnił, że firma wywiązuje się z warunków umowy kredytowej i nie ma zagrożenia dla przekroczenia ustalonych parametrów.

Według kierownictwa spółki, wzrost zobowiązań wynika przede wszystkim z dynamicznego zwiększania przychodów. W tym roku Amica planuje sprzedać ponad 1 mln sztuk sprzętu AGD: pralek, lodówek, kuchni i zmywarek. - W przyszłym roku wolumen ten wzrośnie do prawie 1,2 mln sztuk - mówi prezes Kaszyński.

Amica, jako jedna z pierwszych firm na rynku publicznym, wprowadza także w życie zasady ładu korporacyjnego. W tym tygodniu do rady nadzorczej powołano dwóch niezależnych członków, którzy będą dysponować specjalnymi uprawnieniami. Wybrali ich inwestorzy finansowi. Do rady weszli: Piotr Osiecki i Jarosław Obara. Posiedzenie RN w rozszerzonym składzie odbędzie się w listopadzie. - Bardzo bym chciał, aby przedstawiciele inwestorów finansowych pracowali kreatywnie - mówi J. Rutkowski.