Reklama

Czekamy na wybicie z konsolidacji

Od półtora miesiąca niewiele dzieje się na rynku akcji Pekao. Kurs pozostaje w konsolidacji, którą w zależności od nastawienia do rynku można traktować jako przystanek po sierpniowych wzrostach lub też początek nowej fali przeceny. Dopiero wyraźne wybicie pozwoli nakreślić scenariusz na kolejne tygodnie.

Publikacja: 03.10.2002 09:24

Zakres wahań kursu akcji banku ograniczany jest wartościami 84,60 zł i 90,60 zł. Z tego punktu widzenia spadki na pierwszych dwóch sesjach tego tygodnia można uznać za rozstrzygające o wybiciu w dół z tej konsolidacji, co pozwalałoby rozpocząć nową falę zniżek. Jednak prowadząc dwie równoległe do siebie linie, łączące ostatnie lokalne szczyty i dołki, można przyjąć, że cena znajduje się wewnątrz formacji zniżkującej flagi. Wtedy wybicie w górę otwierałoby drogę do mocniejszego wzrostu, a wybicie w dół załamałoby formację i prowadziło do pesymistycznych wniosków. Zastanówmy się zatem, jakie elementy przemawiają za tymi scenariuszami.

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, że od 4 miesięcy kurs Pekao znajduje się w trendzie spadkowym i nie zmieniło tego sierpniowe odbicie. Pozwoliło ono odrobić jedynie połowę wcześniej poniesionych strat. Z drugiej strony, warto pamiętać, że nie doszło jeszcze do załamania kilkuletniej tendencji zwyżkowej, a obrona w sierpniu (na wykresie tygodniowym) szczytu z połowy 2001 r. wskazuje, że struktura tego trendu jest nienaruszona. Zatem ścieranie się tych dwóch tendencji dodatkowo komplikuje aktualną ocenę układu sił.

Same wskaźniki analizy technicznej nie generują istotnych sygnałów, pozwalających na postawienie konkretnej prognozy. RSI powiela ruchy samego kursu, podobnie zachowuje się MACD, który po przebiciu w górę linii równowagi zdołał poniżej niej powrócić i nadal spada. Tygodniowa wersja tego wskaźnika zbliżyła się do własnej linii sygnalnej, lecz żadnych rozstrzygnięć tu nie widać.

Kłopoty z pokonaniem średniej SK-15 (była ona na przestrzeni ostatniego miesiąca notowań dwukrotnie fałszywie przebita, a ostatnio są nawet problemy z jej naruszeniem) sugerują względną słabość byków. Ale też siły niedźwiedzi na razie nie widać. Zostały one uspokojone powrotem kursu akcji powyżej 85 zł i trwającą stagnacją.

Malejące obroty sugerują, że obie strony rynku czekają na rozstrzygnięcia, które zakończy wybicie z konsolidacji.

Reklama
Reklama

Przed nakreśleniem czarnych scenariuszy powstrzymuje także to, że nadal znajdujemy się powyżej długoterminowych wsparć, w postaci linii trendu wzrostowego, łączących dołki odpowiednio z lat 1999 i 2000 - dla linii przyspieszonej, oraz 1998 i 1999 - dla linii głównej. Są to poziomy 71 zł i 63 zł. Ich osiągnięcie stanie się bardzo realne w przypadku, gdyby wybicie z konsolidacji nastąpiło dołem.

Należy także mieć na uwadze, że linia średnioterminowego trendu spadkowego (maj-lipiec) została przebita, a jedynie nierozstrzygnięte pozostaje pytanie o możliwość wykonania ruchu powrotnego w jej kierunku (jest ona teraz wewnętrzną linią trendu), co oznaczałoby test poziomu 63 zł i w konsekwencji dopełnienie ruchu znoszącego całą poprzedzającą falę wzrostową.

Podsumowując, należy wskazać poziom 83,50 zł jako kluczowe wsparcie, którego pokonanie będzie oznaczać załamanie hipotetycznej formacji zniżkującej flagi i tym samym wygenerowanie sygnału sprzedaży. W konsekwencji Pekao powróci do trendu spadkowego, co zagrozi testem lokalnego dołka, ustanowionego w sierpniu przy 72,40 zł. Wybicie ponad 90,60 zł pozwoli myśleć o trwalszym ociepleniu klimatu wokół spółki i stworzy szansę na wzrost równy temu z sierpnia, co sugerowałoby zbliżenie się ceny do historycznego maksimum.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama