Nie ma na razie przesłanek, by twierdzić, iż w najbliższym czasie korzystna tendencja może ulec załamaniu. Wskaźniki nie tworzą negatywnych dywergencji, a układ średnich jest typowy dla trendu rosnącego. Do tego można przyjąć, że w okresie ostatniego półtora roku na wykresie pojawiła się obszerna formacja odwróconej głowy z ramionami o wysokości ok. 25%. Wynika z tego, iż w dłuższej perspektywie można spodziewać się osiągnięcia przez kurs 30 zł. Zanim do tego dojdzie, byki muszą sobie poradzić z oporem przy 25,90 zł, wyznaczanym przez lokalny szczyt z końca grudnia 2000 r. I właśnie od zamknięcia ponad tą barierą uzależniłbym włączenie się do trendu. Niepokojącym sygnałem, świadczącym o słabnięciu kupujących, będzie spadek poniżej ubiegłomiesięcznego minimum przy 24 zł, choć o załamaniu wzrostów będzie można mówić dopiero z chwilą pokonania linii trendu (22,30 zł). Na jej wysokości posiadacze tych akcji mogą ustawić poziom obrony.