Wniosek o upadłość trafił do Sądu Rejonowego dla Łodzi Śródmieście. Równocześnie Prokuratura Rejonowa w Sieradzu została powiadomiona o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarząd IBS na szkodę byłych pracowników. Pisma zostały podpisane przez 12 osób.
Roszczenia wobec IBS wynikają z zasądzonych lub ustalonych w ugodach wynagrodzeń i odszkodowań przyznanych na podstawie przepisów prawa pracy. Wyroki te nie zostały przez łódzką spółkę wykonane. "Z uwagi na trwałość niepłacenia przez spółkę jej zobowiązań, zostaliśmy zmuszeni do złożenia stosownego wniosku o upadłość" - czytamy w piśmie byłych pracowników. Ocenili jako niedopuszczalny fakt, że spółka nie wykonuje orzeczeń sądów. - Nie dotarły do nas żadne pisma. Dopóki ich nie zobaczymy, nie zajmiemy stanowiska w tej sprawie - powiedział nam Henryk Kruszek, prezes IBS.
Od kwietnia IBS realizuje układ. Głosowało za nim 81,6% wierzycieli, reprezentujących łącznie 71,8% wierzytelności objętych postępowaniem. Zadłużenie firmy zredukowano o 27% (plus odsetki). Nie rozstrzyga to jednak o przyszłości spółki. Po dwóch kwartałach bieżącego roku, przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 14 mln zł, grupa IBS zanotowała 0,21 mln zł straty operacyjnej. Kurs akcji przedsiębiorstwa sięga ok. 0,75 zł.