Reklama

Ważne wybory prezydenckie

Niedzielne wybory prezydenckie w Brazylii mogą być kluczem do rozwiązania skomplikowanej sytuacji społeczno--gospodarczej w tym kraju. Z jednej strony, grozi mu niewypłacalność, z drugiej zaś, słaba koniunktura pogrąża w biedzie dużą część społeczeństwa, która domaga się zwiększenia wydatków publicznych.

Publikacja: 05.10.2002 08:37

Ostatnie sondaże opinii publicznej wykazały dalszy wzrost popularności kandydata opozycji. Luiz Inacio Lula da Silva mógł liczyć na poparcie 46,3% wyborców, wobec 33,6% dwa miesiące wcześniej. Jego główny przeciwnik Jose Serra, reprezentujący partię rządzącą, również odnotował wzrost - z 13,6%, do 17,6%.

Wyraźna przewaga Luli to efekt powszechnego niezadowolenia z polityki rządu prezydenta Fernando Henrique Cardoso, który nie zdołał ożywić brazylijskiej gospodarki. Według banku centralnego, produkt krajowy brutto powiększy się w bieżącym roku tylko o 1,4%. Zwolennicy kandydata opozycji - byłego przywódcy związkowego - liczą na wzrost wydatków publicznych oraz nowe miejsca pracy. Posunięcia takie groziłyby jednak nasileniem inflacji, dalszym spadkiem kursu reala, który stracił już w tym roku 37%, a także zwiększeniem olbrzymiego zadłużenia.

Prowadziłoby to do niewypłacalności, której najbardziej obawiają się posiadacze brazylijskich obligacji rządowych. Zdaniem inwestorów ankietowanych przez J.P. Morgan Chase, istnieje 45-proc. prawdopodobieństwo, że w rok po zwycięstwie Luli Brazylia nie będzie mogła wywiązać się ze swych zobowiązań. Ze względu na dominującą pozycję tego kraju w Ameryce Południowej kryzys finansowy mógłby rozprzestrzenić się na inne państwa regionu. Dotkliwie odczułyby go również zagraniczne banki i przedsiębiorstwa, zwłaszcza hiszpańskie, które prowadzą w Brazylii ożywioną działalność.

Obaw tych nie podzielają niektórzy eksperci, wskazując na gotowość Luli do honorowania zobowiązań zagranicznych, a także spełnienia wymogów MFW dotyczących ograniczenia deficytu budżetowego. Stanowią one jeden z warunków uzyskania przez Brazylię pomocy zagranicznej w łącznej kwocie 30 mld USD.

Firma Pacific Investment Management, zarządzająca największym na świecie funduszem wyspecjalizowanym w obligacjach uważa, że eksport pobudzi wzrost w gospodarce brazylijskiej, a spłata zadłużenia i kontrola wydatków publicznych zachęcą do powrotu inwestorów zagranicznych.

Reklama
Reklama

Niektórzy komentatorzy wskazują jednak na trudności, jakie Lula może napotkać we współpracy z parlamentem. W izbie niższej będzie miał prawdopodobnie poparcie tylko 28% deputowanych, podczas gdy prezydent Cardoso przez większą część kadencji mógł liczyć na dwie trzecie głosów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama