W piątek rynek walutowy czekał na opinię RPP odnośnie do przyszłorocznego
budżetu. W tym czasie złoty był stosunkowo stabilny na poziomie około 4-proc. odchylenia od starego parytetu, spadając na chwilę do poziomu 3,95%. Kurs EUR/USD podążał natomiast za rynkiem eurodolara, który z kolei czekał na comiesięczny raport o bezrobociu w USA. Po ogłoszeniu opinii RPP o budżecie, w której Rada wytknęła rządowi poluzowanie polityki fiskalnej oraz brak reformy finansów publicznych, złoty nie zareagował osłabieniem, a wręcz odwrotnie, umocnił się z 4% do 4,2% odchylenia. Skąd taka reakcja na w gruncie rzeczy nie najlepsze informacje? Po pierwsze, już w ubiegłym tygodniu pojawiały się krytyczne wypowiedzi członków RPP na temat budżetu. W związku z tym inwestorzy oczekiwali, że podobny będzie przekaz komunikatu Rady po specjalnym posiedzeniu. Dodatkowo wygląda na to, że wiele banków ma już krótkie pozycje w złotych. To były przyczyny braku wyprzedaży. Przyczyną umocnienia był natomiast gwałtowny spadek eurodolara z 0,987 do 0,981 po lepszych od oczekiwań danych o stopie bezrobocia w USA, co spowodowało spadek kursu EUR/USD. Pod koniec sesji jednak złoty osłabił się lekko do dolara, co spowodowało spadek odchylenia do około 4%.
W poniedziałek GUS opublikuje dane o cenach żywności za drugą połowę września. Według naszych ekonomistów, zanotujemy wzrost o 0,5% w stosunku do pierwszej połowy miesiąca i o 1% wobec drugiej połowy sierpnia. Dane te nie powinny mieć większego wpływu na rynek walutowy. Biorąc jednak pod uwagę nie najlepsze nastroje na rynku, sądzę, że złoty może testować poziom 4-proc. odchylenia. W środę czeka nas raport Komisji Europejskiej o postępach krajów kandydackich w dostosowaniu do wymogów UE, a w piątek pierwsze czytanie projektu budżetu w Sejmie.