Rozporządzenie jest drugim i ostatnim aktem wykonawczym potrzebnym do wejścia w życie od 1 stycznia 2003 roku przepisów o liberalizacji rynku międzynarodowych połączeń telefonicznych.
Zakłada ono, że będzie można dzwonić za granicę i do innego miasta wybierając prefiks, lub poprzez preselekcję, czyli podpisanie umowy z jednym operatorem, dzięki czemu unikniemy każdorazowego wyboru prefiksu. Ale jeżeli abonent nie wybierze prefiksu, ani preselekcji, będzie się łączył za pośrednictwem swojego lokalnego operatora, czyli w przeważającej większości (90%) przypadków - Telekomunikacji Polskiej SA (TP SA).
OPERATORZY ALTERNATYWNI KRYTYKUJĄ ROZPORZĄDZENIE
Operatorzy telekomunikacyjni alternatywni do TP SA skrytykowali to rozporządzenie. "Wygląda to niekorzystnie dla operatorów. Klient woli nie wystukiwać tych czterech dodatkowych cyfr, więc wybierze TP SA" - powiedziała Jolanta Ciesielska, rzecznik Netii.
Jeszcze bardziej krytyczny jest Marcin Gruszka, rzecznik Tel-Energo. "Jest to poważny krok wstecz. Zaprzepaszcza to, co się stało w ciągu ostatniego roku pod względem liberalizacji rynku telekomunikacyjnego" - powiedział. "Zapisy dotyczące operatora domyślnego są diametralnie różne od tych, które istniały dwa tygodnie temu".