"To ogromne wyzwanie, gdyż jeżeli chcemy wejść do wspólnego obszaru walutowego w najszybszym możliwym terminie, czyli w 2007 roku, to te kryteria (z Maastricht) będą musiały być spełnione już w 2005 roku, bo okresem sprawdzającym gotowość będzie pierwsza połowa 2006 roku" - dodał. Zdaniem Grabowskiego Polska jest w stanie spełnić potrzebne kryteria pod warunkiem przeprowadzenia głębokiej, strukturalnej reformy całego sektora finansów publicznych. "Czym głębsze reformy, tym bardziej stabilne jej osiągnięcia i tym szybsze rezultaty w osiąganiu szybszego wzrostu gospodarczego" - powiedział. "Zostało więc mało czasu, a wiadomo, że struktura finansów publicznych potrzebuje dużej reformy, a dodatkowo w tym okresie budżet będzie obciążony współfinansowaniem procesu akcesyjnego do Unii Europejskiej" - dodał Grabowski. Rząd zaplanował na przyszły rok spadek deficytu budżetu do 38,7 mld zł, czyli 4,9 proc. PKB, a w wyniku potrzeb pożyczkowych państwa dług publiczny może wzrosnąć do ponad 50 proc. PKB. Kryteriów z Maastricht jest pięć: deficyt budżetowy musi utrzymywać się poniżej 3 proc. PKB, dług publiczny poniżej 60 proc. PKB, inflacja nie może odbiegać w górę o więcej niż 1,5 punktu od średniej stopy wzrostu cen w trzech najlepszych krajach UE, długoterminowa stopa procentowa nie może przekraczać o więcej niż 2 punkty średniej stopy procentowej w trzech krajach UE, przynajmniej dwa lata przed przyjęciem do EMU kraj musi być uczestnikiem ERM II. Wspólny zespół przedstawicieli rządu i banku centralnego, który opracowuje strategię wejścia Polski do strefy euro uzgodnił, że Polska będzie dążyć do spełnienia kryteriów z Maastricht w 2005 roku, żeby wstąpić do strefy euro w rok później. Polska planuje wejść do Unii w 2004 roku. W opinii Grabowskiego projekt budżetu na 2003 rok nie jest ani krokiem w kierunku reformy sektora finansów publicznych, ani krokiem w kierunku ograniczenia jego deficytu. "Nie przybliża on nas (projekt budżetu na 2003 rok) do spełnienia tych kryteriów w następnym roku, ani nie stwarza przesłanek do ich spełnienia w następnych latach" - powiedział. "Z drugiej strony, w tym budżecie jest zapowiedź polityki fiskalnej na 2004 i 2005 rok, gdzie są bardzo optymistyczne prognozy znacznego ograniczenia deficytu sektora finansów publicznych" - dodał. Rząd planuje w 2005 roku zmniejszyć deficyt budżetu do poniżej 3 proc. PKB. Zdaniem Grabowskiego z wejściem do eurolandu wiąże się zwiększenie ryzyka utraty stabilności makroekonomicznej oraz wzrost inflacji. "Utrata stabilności makroekonomicznej może nastąpić poprzez zwiększenie napływu inwestycji bezpośrednich oraz zwiększenie konsumpcji, a to może podwyższyć inflację. Pozytywną stroną jest wzrost przewidywalności otoczenia biznesowego, mniej restrykcyjna polityka pieniężna i niższe stopy procentowe" - powiedział Grabowski.(PAP)