Reklama

Tylko piękne i bogate

Publikacja: 09.10.2002 09:17

Większość spółek giełdowych opublikowała już zapewnienia, że nie stosuje kreatywnej księgowości. I co z tego wynika? Nic. Ciekaw jestem, ile z nich zaskoczy wkrótce analityków i inwestorów, tworząc gigantyczne rezerwy na należności albo przeszacowując w dół wartość inwestycji, o których nikt spoza firmy nie ma nawet bladego pojęcia.

Jestem młody, piękny i bogaty. Proszę się nie sugerować zdjęciem zamieszczonym obok. Nie jest udane. Postarza mnie i w żadnym razie nie oddaje mojej urody. Co zaś do bogactwa - uwierzcie mi na słowo. Nie dajcie się zwieść pozorom.

Jesteśmy uczciwe, solidne, a nasze wyniki są absolutnie nie upiększone. One po prostu są takie ładne, bez liftingu i makijażu - zapewniają giełdowe spółki, składając deklaracje o niestosowaniu kreatywnej księgowości. Co innego sugerują niektóre pozycje w sprawozdaniach finansowych? Widocznie chodzi o niezbyt udane sprawozdania, nie oddające urody firm.

Ten festiwal oświadczeń sprowokowała Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, chcąc uspokoić opinię publiczną, że afery w amerykańskim stylu nam nie grożą. KPWiG zapytała spółki, czy ich dane finansowe są rzetelne i zaprezentowane zgodnie z prawem. To tak, jakby zapytać pannę na wydaniu, czy jest młoda, piękna i bogata.

Pozwolę sobie zauważyć, że skierowane do spółek pytanie było cokolwiek mało konkretne. A gdyby tak, na przykład, zapytać niektóre spółki, po upływie I półrocza, czy i w jakim stopniu wzrost sprzedaży był efektem tzw. faktur z prawem zwrotu? Może uniknęlibyśmy takich niespodzianek, jakie funduje nam PPWK, gdzie przychody są w rzeczywistości o kilkadziesiąt procent niższe od deklarowanych wcześniej. PPWK nie złożyła jeszcze "oświadczenia lustracyjnego". Ale gdyby poprzedni zarząd wątpił w urodę jej wyników, to przecież ostrzegłby w raporcie kwartalnym, że sprzedaż może "wrócić" do spółki. A nowy zarząd może co najwyżej oświadczyć, że dawniej było z urodą nietęgo, ale po kilku drastycznych, chirurgicznych zabiegach, będzie już cacy. I co zrobi Komisja z taką deklaracją?

Reklama
Reklama

A może pytanie powinno być jeszcze inaczej sformułowane - np. w jakiej części wzrost przychodów oznacza wzrost należności, których ściągalność może nie być taka łatwa i prosta, jak w przypadku starych, wypróbowanych kontrahentów? Żadna sztuka napompować należności i pochwalić się wysoką sprzedażą. A potem niech się inni martwią. Gdyby takie pytanie padło, a odpowiedź była szczera, może nie dziwiłbym się teraz wielkim porządkom w Vistuli. Ale pytanie nie padło i pierwszy sygnał, że zbliżają się kłopoty, pochodził od audytora firmy, a nie od niej. Ciekaw też jestem, co odpowiedziałaby w tym przypadku Wólczanka, w której sprzedaż zorganizowana była ponoć tak - jak stwierdził analizujący tę firmę ekspert - że zdarzało się, iż podpisywano kontrakty z odbiorcami, od których nie można było wyegzekwować płatności za wcześniej dostarczony towar. Może sama spółka zorientowałaby się wcześniej, że nie wszystko działa jak należy. A ile firm zaskoczyło akcjonariuszy egzotycznymi inwestycjami, które przyniosły straty, ale którym nie można było zapobiec, bo w momencie ich ujawnienia było już po wszystkim?

Może więc zamiast oświadczeń, z których wynika, że wszyscy jesteśmy młodzi, piękni i bogaci, bardziej przydatna byłaby dyskusja o jakości sprawozdań finansowych, o ich zawartości i czytelności. Może uroda, o której zapewniają firmy, to tylko efekt kosmetycznych zabiegów, skrywania zmarszczek i pryszczy pod warstwami kremu i pudru?

Co będzie, jeśli, wbrew własnym zapewnieniom, spółka okaże się paskudna i na dodatek biedna jak mysz kościelna? Uchwała dotycząca oświadczeń - zgodnie ze stanowiskiem Komisji - "nie stanowi przepisu prawa ani jego interpretacji, lecz jest jedynie wyrazem opinii Komisji Papierów Wartościowych i Giełd".Spółki odpowiadają KPWiG własnymi opiniami o swojej urodzie. Jak jest z nimi naprawdę, dowiadujemy się zwykle po zmianie zarządu. Tak się z reguły składa, że nowe kierownictwo rzadko ma ten sam gust, co poprzednie. Tyle tylko, że komuś, kto się nabrał na zapewnienia spółki, iż jest piękna i posażna, pozostaje wówczas tylko policzyć, ile go kosztował przelotny z nią romans.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama