Lawrence Lindsey, główny doradca ekonomiczny Białego Domu, oszacował koszt kolejnej wojny z Irakiem oraz okupacji tego kraju po zwycięstwie na 100 do 200 miliardów dolarów - poinformował "Wall Street Journal". Ten rachunek kosztów sprowokował dyskusję wśród członków administracji prezydenta George W. Busha. W dwa dni później agencja Associated Press poinformowała, że dyrektor biura budżetowego Białego Domu, Mitchell E. Daniels, uznał szacunki Lindseya za mocno zawyżone. Tymczasem indagowany na początku października przez CBS News sekretarz skarbu Paul O`Neill odmówił oszacowania kosztów wojny. Jego zdaniem, "wolność nie ma ceny", a gospodarka i budżet federalny są w stanie wytrzymać wysiłek wojenny, konieczny do pokonania Saddama Husajna.
Jednak demokraci w Kongresie potraktowali szacunki Lindsey`a jako prawdopodobne. Ich przedstawiciele poprosili ekspertów z Biura ds. Studiów Budżetowych Kongresu - Congressional Budget Office - o próbę podsumowania kosztów ewentualnej interwencji. Zgodnie z szacunkami CBO, wysłanie odpowiednio wyekwipowanego wojska do prowadzenia działań przeciwko Irakowi kosztowałoby od 9 do 13 mld USD, a miesiąc walki tego korpusu od 6 do 9 mld USD. Natomiast odtransportowanie wojska do baz pochłonie od 1 do 4 mld USD. Reasumując: trwająca od 30 do 60 dni wojna z Irakiem będzie kosztować amerykańskiego podatnika od 50 do 75 mld USD. Eksperci CBO, zastrzegli się, że formułowali swoje prognozy zakładając, że Irak nie użyje broni biologicznej ani chemicznej.
Rachunki CBO uzupełniła Sandy Berger, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego byłego prezydenta Billa Clintona. Poinformowała członków komisji budżetowej kontrolowanego przez demokratów Senatu, że koszty okupacji, odbudowy i reformowania Iraku - po zwycięstwie nad Saddamem Husajnem - należy szacować na 50 do 150 mld USD.
CBS News poprosiła również Pentagon o oszacowanie kosztów interwencji. Jednak sztabowcy Pentagonu odmówili - uważając, że nie jest możliwe porachowanie kosztów interwencji przeciwko Irakowi, skoro nie opracowano planów takiej wojny.
Podczas ostatnich wyborów prezydenckich kandydaci spierali się o to, który z nich lepiej zagospodaruje nadwyżkę budżetową. W 2001 roku budżetowym - który trwał od 1 października 2000 r. do 30 września 2001 r. - owa nadwyżka wyniosła 127 mld USD. Deficyt w 2002 roku budżetowym zamknął się kwotą 165 mld USD.