Koniec mijającego tygodnia przyniósł kilka pozytywnych sygnałów. Przede wszystkim na wykresie dziennym WIG20 przełamana została linia trendu spadkowego, obejmująca ostatnie półtora miesiąca notowań (od sierpniowego szczytu). Potwierdzeniem tego sygnału jest przełamanie podobnej (choć nieco krótszej) linii trendu przez RSI, a także przecięcie linii sygnału przez MACD. Ważne jest też wyraźne zwiększenie obrotów. Ładnie wygląda biała świeca na wykresie tygodniowym. Jej korpus jest najdłuższy od maja.
Wagę wszystkich tych sygnałów zwiększa fakt, że pojawiły się po kilku dniach kompletnego bezruchu, widocznych na wykresie dziennym pod postacią kilku małych szpulek, którym towarzyszyły bardzo małe obroty. Istotna jest też bardzo duża siła naszego rynku w porównaniu z zagranicą, w okresie bezpośrednio poprzedzającym ostatnie wzrosty. Wszystko to sugeruje, że mamy do czynienia z czymś więcej, niż tylko odreagowaniem wcześniejszych spadków i że wzrost ten potrwa przynajmniej jeszcze przez jakiś czas. Spróbujmy teraz określić jego zasięg. Linia trendu spadkowego przełamana w czwartek stanowi górne ramię trójkąta. Dolnym ramieniem jest niemal pozioma linia biegnąca przez dołki z 26 lipca, 9 września i 3 października. Szerokość tej formacji (odległość pomiędzy szczytem z końca sierpnia wyznaczającym początek górnego ramienia, a dolnym ramieniem) wynosi ok. 140 pkt. Po dodaniu tej wartości do punktu wybicia otrzymujemy ok. 1190 pkt..
Do większej ostrożności skłania teoria Elliotta. Według niej, od styczniowego szczytu kształtuje się pięciofalowy impuls spadkowy. Jego pierwsza (spadkowa) fala trwała do maja. Późniejszy wzrost był falą drugą. Po nim nastąpiła spadkowa fala trzecia, zgodnie z teorią długa i dynamiczna. Od lipca mamy do czynienia z czwartą falą, prawdopodobnie typu 3-3-5. Wynika z tego, że trwający teraz wzrost będzie jej podfalą "c". Powinna ona zakończyć się nieco powyżej sierpniowego szczytu, co pasuje do prognozy wynikającej z interpretacji formacji trójkąta. Później powinien nastąpić spadek (piąta i ostatnia fala trwającego od stycznia impulsu), w czasie którego testowany będzie dołek z września 2001 (978 pkt.).