Zdaniem ekspertów HSBC, inflacja w poprzednim miesiącu wyniosła 1,3% (rok do roku), ekonomiści UBS Warburg uważają, że było to 1,1%, a analitycy Merrill Lynch i Morgan Stanley spodziewają się 1,3-1,4%. Według szacunków Ministerstwa Finansów, wrześniowa inflacja wyniosła 1,2%. Dziś dane na ten temat opublikuje GUS. Mogą one przesądzić o tym, czy najbliższa redukcja stóp procentowych nastąpi jeszcze w październiku, czy dopiero w listopadzie.

Argumentem przeciw obniżce mogą być z kolei informacje o spadku depozytów gospodarstw domowych. RPP wielokrotnie tłumaczyła w ten sposób swoją ostrożność w polityce pieniężnej. Z informacji opublikowanych wczoraj przez NBP wynika, że depozyty gospodarstw domowych skurczyły się we wrześniu o 5,1% (rok do roku) po spadku o 3% w sierpniu. Zmalała też dynamika kredytów udzielanych osobom fizycznym, do 7,8% w ujęciu rocznym, z 8,5% w sierpniu. Podaż pieniądza, liczona według standardów Unii Europejskiej, zmniejszyła się we wrześniu o 0,8% w stosunku do sierpnia. Jak obliczył Bank Handlowy, był to największy miesięczny spadek od stycznia tego roku.